beti, marzenka - ledwie co z kuchni wyszłam od blach i pieczenia wchodzę na bb a tu to samo:/ hehe padam na twarz, dobrze że moja mamusia dzisiaj miała niezłego powera i 3 ciasta na chrzciny już gotowe, jutro jeszcze jedno, bigos i krokiety, w sobotę sałatki i zupa gulaszowa a w niedzielę chyba pękne z radości, że już po wszystkim

Jedno co mnie cieszy to śliczne ubranko i słodkie buciczki (dzisiaj przyszły

) już się nie mogę doczekać aż wystroję mojego przystojniaka
beti, anias- jak dobrze pójdzie to może we wtorek będę w Zielonej i obejrzałabym ten leżaczek, napaliłam się na niego, bo Wojtek ostatnio tylko w foteliku zasypia jak się go buja

, a nam beti może uda się spotkać, takie są wstępne plany ale nigdy nic nie wiadomo więc co do szczegółów to się jeszcze zgadamy
outstanding- witamy z powrotem

a dolinę niestety rozumiem, też musiałam cały semestr zaliczyć, a jeszcze mi dwóch wpisów od promotora brakuje, teraz te chrzciny jeszcze, też nie wyrabiam, w przyszłym tygodniu jadę przedłużenie sesji załatwić.