To podziwiam za pracowitość dziewczyny.
Mnie się wydaje, że ja bardzo narzekam, praktycznie na wszystko co dotyczy ciąży. Marudze na plecy, boli mnie pierś, zgaga pojawiła się nawet w trakcie śniadania, problem z poruszaniem się na dłuższą mete, zasnąć tez problem żeby znaleźć pozycje, z goleniem się to już w ogole bez komentarza, staram się za każdym razem malować jak wychodzę z domu, ale powoli już i na to przechodzi mi ochota,I pewnie wszystkich dolegliwości jeszcze nie wymieniałam.
kupiliśmy dziś wózek, używany, przed wyjazdem mąż zapytał mnie ( niezadowolony) czy on musi jechać? po co on mi jest tam potrzebny? Jebnąć w pysk nic więcej mi nie pozostaje chyba już.
Załączę na zakładke zakupów zdjęcie opisu materaca, nie wiem czy dobry kupiłam, oczywiście w domu po rozpakowaniu zobaczyłam, jakbyscie mogły zerknać czy nie odwaliłam lipy.
Kiedys któraś napisała, że koszule do porodu się wyrzuca, nie chce myśleć co tam się dzieje skoro trzeba ją wyrzucić :-)