Współczuję Wam dziewczyny tych bezsennych nocy! Ja dzis odpukac obudziłam się 2x (bo się przekręcałam na bok) i tylko raz wstałam na siku

wow. Chciało mi się, ale stweirdziłam, że nie wstaję i zobaczymy co będzie

I było całkiem dobrze...
Dzięki za odpowiedzi odnośnie brzucha!
zozzolka - bidulko, Ty od początku tej ciąży borykasz się ze złym samopoczuciem... ja miałam i mam czasem tylko incydenty w porównaniu do Ciebie. Mam nadzieję, że szybko Ci przejdzie...
Domi - super patent z tym liścikiem, ja bym się pewnie rozpłynęła jakbym taki znalazła od męża :-)
Piotrusiowa - współczuję, kurcze, ale niefart z tym okiem jeszcze na wyjeździe. Mam nadzieję, że się dobrze skończyło i dojechaliście do domu cali z zdrowi. Na izbach niestety trzeba swoje odstać

a często też zawalczyć o swoje niestety...
dzag - z tym usypianiem to wiesz dobrze, że zależy od egzemplarza :-) i od Twoich priorytetów. Mam kolegę, który od maleńkości gasił światło u dzieci i wychodził. Ma kamerę w ich pokoju i widzi co robią w łóżkach zanim zasną (już mają 8lat i 4).
Dla mnie priorytetem było czytanie książek (najpierw były kołyskanki). Czytałam przed spaniem i stał się to nasz taki rytułał. Moje dziecko samo złapało jak miał 7 lat i umiał już czytać, bo zawsze kończyłam w "najfajniejszym momencie" :-) i nie reagowłam na błagani a"jeszcze jeden rozdział, mamooooo proooooszę!!!"

Więc sam zaczął łapać za książkę by doczytać. I dla mnie jest to mój osobisty sukces, bo moje dziecko niesamoiwcie dużo czyta i bardzo lubi jeździć do biblioteki i do Empiku :-)
Ma 9 lat a ma już na swoim koncie - serie Magiczne Drzewo, Harry Potter, Baśniobór, Seria Niefortunnych Zdarzeń, do tego Hobbit, Tomek Sawyer, i mnóstwo innych, których już po prostu nie pamiętam. Wchłania. Teraz czyta Felix, Net i Nika drugą część.
Do tego od 7 roku życia oglądamy już tylko filmy z napisami (oczywiście czasem się buntuje, bo chce z dubbingiem, ale cóż...).
Dla mnie to był po prostu priorytet i mieliśmy też taki swój moment dnia, gdzie byłam tylko ja i on i była chwila wyciszenia i pogadania i przytulenia. Bo jak chłopak ma 7-9 lat to już tak z mniejszą chęcią się przytula do mamy (przynjamniej mój). Ale wieczorkiem, uuu trzeba go odklejać od siebie
Ale rzeczywiście tak było, że był po tym buziak i gaszenie światła i wychodzenie. Jak miał 2 lata, to jeszcz ebyła histera za drzwiami jak wychodziłam, ale po kilku minutach wchodziłam kładłam bez słowa do łóżka, pogłaskałam po głowie i znów wychodziłam. Nie było to miłe słuchać tak płacze (ale ewidentnie płakał by wymusić, więc się powstrzymywałam przed ulegnięciem terroryście ;-)). I w końcu załapał
Justa - mój pierwszy syn dostał swój pokój jak miał 1 rok. Cały pierwszy rok mieszkalismy z moimi rodzicami i po prostu nie było wyjścia, bo mieszkanie było 2-pokojowe. Ale pametam tą radość mojego syna jak wpadł do tego pokoju pełnego zabawek, ze swoją firanką i łóżeczkiem, z kolorową mata na podłodze - no był szał! Aż się sama zdziwiłam, ze roczniak może aż tak zrozumieć :-)
Teraz jest plan inny. Jak mały będzie miał ok 6 miesięcy chcemy go wyprowadzić z naszej sypialni - zobaczymy jak to będzie, bo mamy sypialnię na piętrze, a młody będzie na dole - niestety nie da rady inaczej przy naszym układzie domu.
6 miesięcy wydaje się optymalne, by się sprawnie przyzwyczaił do nowego. Z roczniakiem już gorzej, więcej zapamietuje i jest już sprytna mała bestia :-) Ale tak na prawdę zobaczymy w praniu, bo nigdy nie wiadomo jaki egzemplarz Ci się trafi :-)