Hej
Kinga, Rojku gratuluję dziewczynek!
Co do wizyt, to ja mam co 4 tygodnie, chciałabym częściej, no ale nie ma takiej potrzeby.
Melonowa, u mnie też piękna pogoda, ale nie zrobiłam jeszcze nic poza zjedzeniem śniadania i włączeniem kompa. Prania zrobić nie mogę, bo mi się skończył proszek
Gdynianka cieszę się, że już Ci lepiej!
Nonek czekamy na wieści z wizyty
Avocado my też w tym roku mamy 5 rocznicę ślubu.
Melonowa ja z prezentem nie pomogę... My co roku wychodziliśmy po prostu gdzieś do knajpki na kolację, ale w zeszłym roku mój mąż nie miał ochoty. Przykro mi bardzo było, że nie może dla mnie poświęcić jednego wieczoru, a on jak zwykle po pracy musiał odpocząć... Myślałam, że może w weekend nadrobimy, ale on już ani słowem o tym nie wspomniał. Ta 5 rocznica też pewnie będzie zwykłym dniem. Nie mam zamiaru go do niczego zmuszać. Dla niego żadne rocznice nie mają znaczenia i jak widać nie może nawet zmusić się do tego, żeby mi sprawić przyjemność. Trudno.
Też macie uczucie takich okropnie ciężkich nóg? Masakra, wczoraj ledwo wyszłam z domu to czułam, jakby moje nogi ważyły tonę. Ale kupiłam w Rossmannie krem chłodzący na opuchnięte nogi dla kobiet w ciąży i działa:-) Jakby co, to polecam, po kilku minutach ulga niesamowita. Boję się tylko, co będzie dalej, skoro już teraz się czuję jak słoń.