Dzień dobry!
Piszecie, że u Was się pogoda popsuła, a u mnie nadal słoneczko od rana i upał się szykuje. Ogólnie fajnie, ale wybieram się na zakupy ubraniowe i wolałabym nie paść po drodze.
Meago super, że wyniki w porządku. Ja biorę witaminy cały czas, czasem co drugi dzień i morfologia też ok, oprócz żelaza.
Od pierwszej ciąży mam problem z hemoglobiną, wcześniej było idealnie pod tym względem (wiem, bo jestem honorowym dawcą krwi i regularnie miałam badania), a jak tylko urodziłam, to dostałam tak silnej anemii, że nie chcieli mnie ze szpitala wypuścić... I potem już zawsze miałam na granicy normy:/
Ja od jakiegoś czasu wcale się nie budzę na siku:-) w pierwszym trymestrze owszem, nawet 3 razy w ciągu nocy, a teraz wcale. Może dlatego, że mały jest ułożony poprzecznie, więc raczej nie uciska mi pęcherza.
Zaparcia też mnie omijają, powiem nawet, że teraz jest lepiej niż przed ciążą;-)
Ursula co do szkoły rodzenia, to Cię nie zmotywuję, bo ja nie chodzę i się nie wybieram

Jakoś nie czuję, żeby mi to było potrzebne. A przeć to każda będzie umiała, więc bez obaw
Annie.
Puszczam brzuchowi muzykę Mozarta i mały szaleje:-)