witajcie znów! u nas taka burza przeszła,że teraz tylko tęczy wyglądam... ale jak znam moje szczęscie, to będzie schowana za blokiem. A jak była burza i bardzo się błyskało i grzmiało, to stwierdziłam, że mam to w dupie i poszłam sie wykąpać, a żeby dłużej mi w łazience zeszło (troche się boje takich duzych burz), to zrobiłam sobie odrosty, piling skóry, szczotkowanie ciała, oliwka i inne i zeszło mi to z godzine i.... qwa! Moja szwagierka spała, bo taka pogoda, mój mężulek też, a ja nie wiedziałam i nam wywaliło suszarke z praniem na balkonie! i całe pranie znów do prania:-( ale to już jutro...
od razu mówie, że ja właśnie 39tc zaczełam, dlatego pozwalam sobie na małe ekscesy przyspieszające poród, wczesniej bym nie szalała... a w pon mam znów badanie i ktg i jutro mam ostatnie badania robić... i już się doczekać nie moge...
pisałyście o pracach mgr, ja się powinnam bronić w tym roku, ale jakoś dupy zebrać nie moge, żeby zacząć pisac. Mam materiały, ale z pisaniem jest kłopot. z promotorem ostatni raz widziałam się w lutym i sie lekko boje zjawic u niego teraz. Ale kobiety w ciąży to chyba oszczędzi, nie? A i pochwale się Wam jaki mam temat pracy:
"Średniowieczne teściowe i ich wpływ na rządy w XIII wiecznej Polsce dzielnicowej"
boszzzzzzki, nie?


