• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Mamy majowe 2009

reklama
confi- biedactwo, wiesz co skoro juz nic na ciebie nie działa, to chyba ty sama jakos psychicznie musisz sie odstresowac, bo ta chec porodu wykancza cie psychicznie! postaraj sie zajac czyms innym, zebys jak najmniej myslala o tym wszytskim buzka!

kasia1208- ale slodziutki usmieszek
 
Śliczne Filipek:-)

AgA-no niby już coś jest, ale przez to stałam się bardziej niecierpliwa.

dziewczyny wpisałam w google olejek rycynowy, poszperałam po różnych forach i niektóre kobiety piszą,że skuteczny w 80%, ale też może spowodować że smółka dziecku odejdzie.Ja sie wstrzymam z jego wypiciem, bo jak tyle już wytrzymałam to wytrzymam jeszcze trochę:baffled:
 
Witam!

Ja juz wrocilam ze szkoly i zupelnie nieudanych zakupow! :dry::baffled:
No kupilismy wedlinke i bylismy w KFC, gdzie wypilam chyba 4 dolewki Ice Tea.....
Oczywiscie poobrazalismy sie na siebie przy okazji. Ja na meza, ze po naklejki nad lozeczko pojechal do Real'a. Maz na mnie, ze nie powiedzialam, ze do tego Real'a nie chce jechac! Ooooo.... Zupelnie nie wiem co z nami jest! Jak dzieci. Ja wychodzilam z zalozenia, ze on zdaje sobie sprawe co mozna kupic w Real'u, a co nie! Nie ukrywam, ze zlosliwie przytaknelam na ten wyjazd :angry::dry:
Zupelnie fatalny dzien!
Jeszcze do tego te cholerne BHP w szkole. FARSA! Jedyne pozytywne, ze przyszla ta dziewczyna, ktora w kwietniu zostala mama i pogadalam sobie z nia o porodzie. :tak:

Ide moze uprasuje co zostalo i zapakuje rzeczy na wyjscie ze szpitala dla Julki.

P.S.
Wczoraj walczylam z prasowaniem poscieli do lozeczka! KATASTROFA! Jakbym wiedziala co bedzie, to bym z woda to powiesila! Bez spryskiwacza w zelazku - nie podchodz! Pol godziny prasowalam poszewke na poduszke!:baffled::dry::angry:
 
rozmawiałam dziś z koleżanką, która rodziła 3 lata temu... opowiadała, że ona prosiła położną, żeby ona już nie chce i idzie do domu... niech jej ktoś taxi wezwie!

ja raczej będe prosiła o wyrwanie nosa i kręgosłupa... kurde, czuje sie coraz gorzej... a najgorzej, że jak zwykle jak mam zatkany nos to boli mnie głowa, zatoki, zęby i z tego wszystkiego, to nawet jak zaczne rodzić to skurczy nie poczuje, bo wszystko mnie boli!!!!!:baffled::confused::szok:

pożaliłam się i ide kupić papier toaletowy, bo cały zapas wysmarkałam... 4 rolki w 3 godziny- obraz mojego stanu:-(
 
:-D
ja raczej będe prosiła o wyrwanie nosa i kręgosłupa... kurde, czuje sie coraz gorzej... a najgorzej, że jak zwykle jak mam zatkany nos to boli mnie głowa, zatoki, zęby i z tego wszystkiego, to nawet jak zaczne rodzić to skurczy nie poczuje, bo wszystko mnie boli!!!!!:baffled::confused::szok:

Ja z uwagi na alergie i brak mozliwosci brania tabletek tez mam ten sympatyczny katarek! :tak: Mam i to taki, ze w zasadzie nigdy nie oddycham nosem! Zawsze ustami. Nie wiem, jak w takim wypadku bede stosowac metode oddychania przepona?!:confused::baffled: Gleboki wdech nosem i wydech ustami.... Hehe... Dobre sobie! Dobrze, ze nie musze wydychac nosem, bo dopiero by bylo :-):-D
Hahaha! Gluty po kolana!

Najgorsze jeszcze jest to, ze jak ja placze to zaraz mam wzmozony wyciek z nosa, zazwyczaj bardzo wodnisty, ze nie nadarzam wycierac. Jak bede na porodowce plakac z bolu i krzyczec, to wogole nie chce widziec lusterka!:no::dry: I szczerze wspolczuje personelowi szpitala!
A najgorsze co mnie przeraza, ze jak bede parla to z wysilku wysmarkam sie sobie na brzuch :-D:-) Nie ukrywam, jest to smieszne, ze hoho. Tylko jaki to wstyd!:baffled::dry::no:

Tak, wiec kochana tsarina nie martw sie nie jestes sama! Obie bedziemy obsmarkane, zasmarkane i zatkane :-)
 
Wiesz co... Ja naprawde bardzo bym chciala, zeby mi np. z nerwow przeszlo. Czasem tak mam. Pamietam, ze jak bylam zestresowana na SZR, bo bylam pierwszy raz i mialam cwiczyc, to katar mi minal ;-)
A jak sie udusze?! Albo nie daj co... Dziecko bedzie niedotlenione? Jesu... Mam nadzieje, ze nie bede miala jakiegos okropnego nawalu smarkow!
Boje sie, ze bolu i tego kataru bedzie naprawde ciezko. Zastanawiam sie coraz mocniej nad ZZO.
 
reklama
nie panikuj... dobrze będzie... na pewno mają jakies sposoby np. w sezonie grypowym, jak każda matka jest zakatarzona... może tak jak sie naszym maluchom doradza, marimer i gruszka?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry