reklama

Mamy majowe 2009

anzoc tsarina ma sie dobrze, zaspała po bardzo ciężkiej i pociagającej nocy... dzieki za troskę!

ja mam termin już w środe (sueawczek lekko oszukuje) i ponoc brzuch mi się lekko obiniżył, ale co z tego? nic się nie dzieje... tylko ciągle głodna jestem:baffled::-D:sorry2:

dziś mam gina i ktg, więc odezwę sie wieczorem!

i nie bać mi sie tu, nie zostawie Was bez wiadomości! brak wiadomości to dobra wiadomość, bo wszystko co złe szybko się roznosi... no i jeszcze radosna nowina, ale u mnie to trzbe na nią poczkać:-p
 
reklama
tsarina ja bylam dzielna i nie panikowalam. Zaczne kiedy nie bedzie Cie caly dzien i nie dostane zadnego sms'a!
Jakbys miala zostac w szpitalu to wiesz... tel mam jak to sie mowi "przy dupie" ;-)

Ja juz wstawilam pranie, wynioslam posciel i doszlam do wniosku, ze bede codziennie zamiatac podloge! Mam jakis ferelny pokoj, ze strasznie mi sie kurz niesie. Chyba z ulicy, bo mam od jej strony okna. A jak juz bedzie dziecko, to troche nie ladnie miec brudna podloge. Fakt, ze na poczatku bedziemy musieli sie troche pokisic bez wietrzenia, jak zazwyczaj, ze wszystko na max pootwierane....

Wiecie... Moja matka przedwczoraj nastawila ogorki malosolne! Wczoraj jeszcze wytrzymalam, ale dzis juz opierdzielilam 3 sztuki. Najgorsze, ze teraz boje sie, ze bedzie brzuszek bolal. Tylko ja najbardziej lubie takie kilkudniowe! O MATKO! Juz dolozylam kilka ogorkow do sloika, bo sie kapna, ze podjadalam... Hiehie.....
Ciekawe czy zdaze najesc sie takich juz lepiej skiszonych przed porodem ;-)
 
słonko dumna jestem!
ja na szczęscie nie jestem typem wielkiej panikary... nerwy mi puszczają tylko przy błahostkach i pierdołach... a teraz spadam, za godzinke musze być gotowa do gina i sie dowiem, czy długo jeszcze będziemy czekać na Izke...
 
Swoja droga moj suwaczek tez nawalal, ale go przeprawilam i narazie idzie jak trzeba.
Tylko jak tak patrze na te 7 dni, to normalnie khem.... "kupa w majtach"!

Musze z siostra skoczyc obejzec jakies lancuszki. W ta niedziele jest jej komunia. Zupelnie nie wiem co kupic.
Chcialabym, zeby ona z tego tez miala radoche, a tu potrzebna by byla jakas wypasiona zabawka. No ostatecznie, aparat cyfrowy lub tel. (tylko tu moze byc problem z obsluga).
Myslalam, zeby wziasc jej jakis aparat i lancuszek srebrny z grawerka na tyle. Taki, jak mam ja. Tylko ja dostalam od babci, ktora nie zyje juz. I tak wlasnie ostatnio bedac na cmentarzu pomyslalam sobie, ze zrobie to za babcie, bo ona napewno by tak zrobila.
 
oj dziewczynki nawet sobie nie zdajecie sprawy jaka jestem dzis szczesliwa, jesli nawet samo sie nie ruszy to wiem, ze sie mna zajma , takze zawsze jakies wyjscie jest ;-)
 
Ostatnia edycja:
czesc dziewczyny,
Chcialam Wam powiedziec, ze urodzilam w piatek
Córcia Kornelia wazyla 3570
poród trwal od 14 do 19, ogólnie nie najgorszy ale meczacy.
Wszystkim nierozpakowanym zycze powodzenia, a rozpakowanym gratuluje.
pozniej opisze cos wiecej.
Trzymajcie sie.
 
Aha.... To sa te przepowiadajace! Ja myslalam czasem, ze to Julka tak sie wierci i rozciaga. Tylko akurat teraz juz spi od jakiejs pol godz. dlatego mnie to zaciekawilo.

Bazylia gratulacje! Krotko nie zawsze, jak widac znaczy lepiej ;-) No i jak widac nie ma zadnej reguly co do porodow.

Ja sie tymczasowo zbieram. Musze skoczyc po siostre do szkoly i moze jakies lancuszki z nia zobacze.

PAPA!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry