reklama

Mamy majowe 2009

m&m- czy twoj maluch juz tak ladnie raczkuje?? wow:)
moj narazie dupcie dzwiga i kilka cm potrafi sie przeczolgac :)

jola- opuchlizna kochanie jeszcze nie zeszla , jeszcze jesttroszeczke..kilka dni i powinno byc po niej;-) zdjatka dziewczynek sliczne zwlaszcza podoba mi sie te z golaskiem;-)

aga-ja tez mam wlasnie cwiczenia z rehabilitantem a pozniej powinnismy sami cwiczyc w domu ale nie zawsze nam to wychodzi..:/ a to gdzies wybywamy na caly dzien a to maly ma marudny dzien . ehh najdziwniejsze jest ze u pani rehabilitantki maly jest spokojny przy cwiczeniach a w domu sie drze..:/:crazy:

a nas cos bierze mnie najpierw zlapal katar ale szybko zadzialalam osscyloccociunium i 2 dni i po katarze ale za to przyplatal sie jakis kaszelek lekkiehh doatdkowo malego zarazilam bo ma katar i lekko pokasluje ,, jutro idziemy do lekarza..:crazy::no::-(
 
reklama
m&m's - jestem w szoku!!! ależ Twoja Majeczka jest zdolna!!! zamurowało mnie ...

AgA - hahaha... nosz kurcze - sytuacja jak w moim domu.. tyle, że My do tej pory nie zjedliśmy śniadania, które miał zaserwować M (tosty), godzinę temu kazałam mu się nie przemęczać tymże obowiązkiem - podpowiedziałam aby po prostu podgrzał obiad, hahaha. No a teraz mi gada nad głową, że to ja jestem leniwa, bo ON w NIEDZIELE musi wszystko robić zamiast odpoczywać.. nawet obiad zrobil..a ja tylko siedze z dzieckiem (od 9:00 zdazylam sie wykapac, wysuszyc,umyc naczynia z wczorajszego rzadzenia M w kuchni, poodkurzac, wyniesc smieci, w miedzy czasie zajmujac sie Mała, a On ogladal tv, nastawil i rozwiesil pranie, pojechal po torta dla Tesciowej do cukierni i podgrzal obiad)..ehhh FACECI...;-):-D

tikanis - zdróweczka życzę :tak::happy: kurcze - ostatnio co rusz Cię dopada:-( jak nie dołki, to problemy z zabkiem, a teraz jeszcze choróbsko... WALCZ OSTRO!!!

Jola - ja też Ci mogę co nieco z siebie oddać (brzuch, tylek, uda, biust) - co tylko chcesz :tak::-)
 
Witajcie Kochane! Widzę, że u majowych Mam troszkę smutno się zrobiło... Na szczęście są też promyki szczęścia w Waszych postach i przede wszystkim ogromniasta siła i nadzieja na lepsze:tak:

Malinko współczuję Ci kłopotów małżeńskich... To pozbawia człowieka korzeni, kiedy dom nie jest już tym samym szczęśliwym miejscem... Mam nadzieję, że w Waszym wypadku nie wszystko stracone i może czas wszystko zmieni - tego Wam życzę:tak:

Bohaciefka nie wiem co powiedzieć Kochana. Jesteś podporą dla tak wielu osób w swojej rodzinie. Wpadnij do mnie, zrobię Ci manicure albo jakiś masażyk (jestem kosmetyczką) i poplotkujemy przy Karmi! Jeśli reflektujesz zgadamy się na priv:tak:

Jolu kochana chudzinko! Natychmiast weż sie za siebie! Proszę, koniecznie skorzystaj z tej pomocy! No ile można zasuwać samemu???
Na pocieszenie: koleżanka ma bliżniaki 1,5 roczne i już ma luzy z nimi, a na początku sama nie dawała rady.

M@dz1@ naprawdę wspaniała z Ciebie kobietka.

Mamomatysia tęskniłam za Tobą:tak: szczęście w nieszczęściu, że wiadomo już co dolega Filipkowi. Dobrze, że wiadomo jak mu pomagać. Ależ z niego zdolniacha, jest chyba naszym prymusem (operator pozytywki, raczkowanie, sam sobie butlę trzyma)!

M&m's dziękuję, że o mnie pamiętasz:-D:-D:-D całusy! A teściówki pozazdrościć!

AgA zaśpiewaj swojemu M "chłopak z gitarą, byłby dla mnie parą";-) pewnie liczy, że będziesz piszczeć w pierwszym rzędzie na koncertach:-D fajnie jak facet ma pasję!

Idę usypiać Matiego, następnym razem popiszę co u nas:tak: Może uda się dziś obejrzeć Specjalistę?? Uwielbiam Sharon.. Pa!
Tsarina Tobie jeszcze nie gratulowałam magisterki GRATULUJĘ :tak::-)

Barmanko oj Ty niegrzeczna dziewczynko;-):-) takie sny... co to musi być za M...:tak:
 
Jolu,Ago-Męża mam kochanego(wprawdzie czasem nieźle potrafi zajść za skórę ale ten typ tak ma ).Chociaż w tygodniu pracuje po 16 godz to w niedzielę strasznie mnie rozpieszcza:tak: o śniadanko i obiad nie muszę się martwić.Jest fantastycznym kucharzem i wymyśla super potrawy(ciągle nie mogę zrzucić paru kilo:zawstydzona/y:).
M&m's-To Majka:szok::szok::szok:?.Kurczę niesamowita jest.U Fifika wygląda to troszkę inaczej-klęka,dupka w górę i przesuwa się ...do tyłu.
Tikanis-Zdrówka,zdrówka i zdrówka życzę.Nie daj się grypsku!
Saro-Fajnie, ze znowu jesteś.Z Fifiego to może nie zdolniacha a straszny uparciuch jak z czymś zaskoczy to tak długo powtarza aż się uda(to chyba po mnie:-()
A gdzie Barmanka?Dalej śni o swoim M???
 
hejka, ja tylko na chwileczke.

jolu, do ciebie kieruje pierwsze słowa, kochana my też mielismy problem z MArcelitkiem jeśli chodzi o przekręcanie głowy w jedną stronę, u nas to była jego lewa strona. czytałam w necie że to może być kręcz szyjny, ale pediatra po zbadaniu powiedziała że nie czuje żadnego napięcia mięsniowego i najwidoczniej junior jest po prostu "uparty". przy czym u nas to miało jak młody miał tak z 1,5 miesiąca. uparcie pod główkę podkładam mu zrulowany mały ręczniczek (jak był na leżaczku), na noc zawijałam go w kocyk, tak jak w beciku czy rożku, i pod całe ciałko po długości podkładam dwa grube zrolowane ręczniki. ciężka praca to była, wręcz syzyfowa :-( ja miałam może o tyle łatwiej że on był jeszcze młodziutki i nie miał tyle siły w ramionach czy klatce piersiowej by się zsuwać samemu. ale tak łatwo było na początku... potem tej siły nabrał i niestety się zsuwał.. w nocy np zastałam go - plecki leżały prosto na materacu , głowa wiadomo w którą stronę obrócona, a biodra cały czas na tych zrolowanych ręcznikach, nie mam pojęcia jak mu mogło być tak wygodnie..
jedynie co mi do głowy przychodzi to - jak niusia będze w leżaczku lub na kocyku czy macie (gdzie kolwiek) to przy główce (po przeciwnej stronie od tej co notorycznie krzekręca) połóż lub postaw coś co ją zainteresuje, jakiś stojak z zabawkami, radio z muzyką, bajeczki włącz, postaw przy pralce (dzieci lubią hałaś od pralki), tak by ona sama chciała przekręcać główkę. oczywiście możesz też położyć zrolowany ręcznik by uniemożliwić jej przekręcanie głowy. a na noc to hmmm w sumie nie wiem czy to przejdzie....ale ja bym spróbowała zawinąć ją mocno w kocyk tak jak zawija się w becik (rożek), tak jak zaraz po wyjściu ze szpitala robiłyśmy, i pod ciałko podłożyć ręczniki zrolowane.. nie wiem czy to przejdzie ale można spróbować...
po jakimś czasie problem sam zniknął, nawetnie wiem kiedy

niestety główa z tyłu nie jest okrąglutka, ja widzę że jest leciutko wkląśnięte. mój mąż twierdzi że ja oczywiśie przesadzam, i że każdy ma takie główki ale ja wiem swoje...

wstawie fotki jak to wyglądało u nas.
życzę ci dużo wytrwałości...

 

Załączniki

  • 316.jpg
    316.jpg
    25,6 KB · Wyświetleń: 91
  • 317.jpg
    317.jpg
    24,6 KB · Wyświetleń: 55
  • 319.jpg
    319.jpg
    26,3 KB · Wyświetleń: 92
  • 396.jpg
    396.jpg
    20,9 KB · Wyświetleń: 55
confi, filmik super, ale popieram age nic nie przebije gadającego Damisia ;-):cool2:
a propos kiedy w końcu zobaczymy fotki z wesela? :sorry:

jola, ano szkoda że nie mieszkamy blisko siebie :-(:-( byśmy miały o czym pogadać, komu się wyżalić i gdzie spijać poranne kawki :tak:
mówisz że twój mąż jest kucharzem... mój ma pokrewną branżę ;-) też teraz w gastronomii pracuje, jako osoba która przygotowuje posiłki, układa na talerzu by ładnie wyglądały, i też ma tylko wieczorne zmiany...
42 kilo???? :szok::szok: jezusie ja to tyle w podstawówce ważyłam i to chyba w pierwszej klasie :-D:-D a tak serio, to nie fajnie kochana że tyle ważysz :no: nie mówie tego z zazdrością, broń Boże, tylko że przy takim spadku z wagi twój organizm pobiera zapasy ze środka organizmu i to może się zakończyć duża tragedią :zawstydzona/y: mam nadzieje że choć dobrze się odżywiasz, mięskiem, warzywami, owocami - a nie tostami z dżemem :crazy:
a wogóle to masz bicie po dupsku bo kiedyś obiecałaś że będziesz podpisywać fotki żebyśmy wiedziały która to która, bo pewnie żadna mama z forum nie rozróżnia dziewczynek :sorry: no jak widze takie z nóżkamiw górze to już wiem że to Ala, ale pozostałe :shocked2: nie mam pojęcia :eek: dziewczynki śliczne jak zawsze :tak::-) a ty chuda jak licaelistka :szok::-)
co do Amelko to też radzę ci jak AgA, podnoś małej pupcie do góry tak by widziała swoje stopy, weź jej rączki i dotykaj nimi jej stópek, jeśli jest odpowiednio ułożona i giętka przy tym jej stopką posmyraj ją po brodzie, usteczkach, tam gdzie sięgniesz ogólnie :tak:

AgA, to ci się rockman trafił w rodzinie :-D:-D

Poza tym nie wiem, czy zostałaś "poinformowana" przez otoczenie - "(...) Wszystkie Agnieszki to jędze i żmije!! Zawsze mają rację. Ryczą na zawołanie (mój M juz na poczatku każdej kłótni rzuca hasło - no już proszę - rozrycz się!!!)" ;-):-D
haaaa dobre :rofl2::rofl2:
po takie "pogadance" nic tylko wziąść jakiś talerz czy szklankę i tak srutnąć przez ten głupi łeb :crazy: :-D

co jadłaś dobrego na urodzinkach? eee cofam pytanie :cool: nie chce jednak wiedzieć :-p to powiedz czy się opiłaś trochę? eee też cofam pytanie, nie chce wiedzieć :-p to powiedz chociaż jaka pogodę miałaś? o tak - na to pytanie możesz mi odpowiedzieć :tak::-D

m&m, o w mordeczke :szok::szok: jaka sprytan córcia :cool2: szok!! moj ma za ciężką dupę na takie coś :sorry: leży jak kłoda i czeka jak go wezme z maty albo jak sam "przez pomyłkę" przekręci się na plecy :sorry:

A gdzie Barmanka?Dalej śni o swoim M???
:-p:-p
a ty wiesz że odkąd wam się "poskarżyłam" sny przestały mnie gnębić? :sorry::eek:
szkoda tylko że jak skarże się na tą cholerną skazę to nie chce ona zniknąć!!!


a my dziś byliśmy odwiedzić małą Asię co się w miniony poniedziałek urodziła :-D:-D jaka śliczna królewna, czarne włoski, ocząt nie widziałam bo cały czas spala :eek:

pierdolona skaza znowu u nas wróciła!!!!!!! :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: sorki za tekścik ale mam już wszystkiego po czubek głowy :-(:-(:-( już nawet wam nie będę dupy truła..


 
reklama
haaaa dobre :rofl2::rofl2:
po takie "pogadance" nic tylko wziąść jakiś talerz czy szklankę i tak srutnąć przez ten głupi łeb :crazy: :-D
co jadłaś dobrego na urodzinkach? eee cofam pytanie :cool: nie chce jednak wiedzieć :-p to powiedz czy się opiłaś trochę? eee też cofam pytanie, nie chce wiedzieć :-p to powiedz chociaż jaka pogodę miałaś? o tak - na to pytanie możesz mi odpowiedzieć :tak::-D

Kochana barmanko - pogoda do dupy (niestety - bo planowałam na dziś sesję jesienną z moją Córunią, a tu niestety kiszka). Na 60-tce całkiem milutko było - Teściowa wielce zaskoczona i ...szczęśliwa (daliśmy jej wspólnie z bratem M: torta, wielkiego storczyka, czekoladki, likierek, i 3 koperty, a w nich: 10 godzin jazdy (Teściowa ma prawko,ale od prawie 25-30 lat nie jezdzila), karnet na masaże i karnet na Fit Ball (na kwartał):tak::-)
powiem Ci co jadlam (bo dumna akurat nie jestem z siebie) - 2 torty i kawałek pizzy:-D:tak: tak,tak.. moja Teściowka nie szykowała nic slonego do jedzenia i ... zamowilismy pizze:-D
a piłam: kawę, colę, i lampkę winka z Grecji (kupionego u Greka - tzw. samogon)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry