reklama

Mamy majowe 2009

reklama
Hej majówki ;-)
Nadrobiłam, przeczytałam ale nie dam rady teraz nic w sumie napisać.

My już zaliczyłyśmy spacerek, pogoda nawet się poprawiła. Zuzanka zasnęła, więc idę robić obiad :tak:

I mam pytanko do mam które mają już starsze dzieci.. Czy dziecko którejś z Was miało może tego naczyniaka truskawkowego ?? jeśli tak to po jakim czasie zszedł ? Bo niby pediatra mówi, że na pewno zejdzie do 2 roku życia, ale jak o tym czytałam, to widziałam, że w niektórych przypadkach musiało się skończyć usunięciem tego naczyniaka, bo nie chciał zniknąć..
 
moniqsan no jak to nigdy nie nosiliscie dziecka na rekach :szok:nie wiem czy ze mna jest cos nie tak ale wydaje mi sie ze dziecko bardzo potrzebuje bliskosci szczegolnie na samym poczatku przeciez przez 9 m-cy slyszy bicie naszego serca jest mu caly czas cieplutko :tak:a pozniej co nie brac na rece dzieci po prostu :szok:domagaja sie bliskosci chca czuc mame jej zapach jak juz pisalam wczesniej my do 3m-cy nosilismy nasze dzieci gdy tylko sie tego domagaly pozniej jak juz zaczely sie interesowac otaczjacym je swiatem,zabawkami itp nie bylo problemow ze nie mozna zniknac z oczu dziecka bo potrafi zajac sie chwile soba i mysle ze czuje sie bezpieczne:tak:
No ale to jest moje zdanie i mozecie sie ze mna nie zgadzac


Wiesz ja tez nie noszę Misia na rękach, ale to nie oznacza , że nie przytulam ga i że nie otrzymuje bliskości :-p.
Wiesz, bliskość mozna na wiele sposobów dziecku okazać, nie koniecznie całodniowym maratonem z dzieckiem na rękach.
Ja np. często leże z Małym i sie bawimy, o 7 codziennie biorę go do siebie do łóżka i śpimy, Miso chyta mnie za ręke.Często siedzi mi na kolanach i przytulamy się. Codziennie mamy tzw"wygłupki z mamą".
 
Ostatnia edycja:
moniqsan no jak to nigdy nie nosiliscie dziecka na rekach :szok:nie wiem czy ze mna jest cos nie tak ale wydaje mi sie ze dziecko bardzo potrzebuje bliskosci szczegolnie na samym poczatku przeciez przez 9 m-cy slyszy bicie naszego serca jest mu caly czas cieplutko :tak:a pozniej co nie brac na rece dzieci po prostu :szok:domagaja sie bliskosci chca czuc mame jej zapach jak juz pisalam wczesniej my do 3m-cy nosilismy nasze dzieci gdy tylko sie tego domagaly pozniej jak juz zaczely sie interesowac otaczjacym je swiatem,zabawkami itp nie bylo problemow ze nie mozna zniknac z oczu dziecka bo potrafi zajac sie chwile soba i mysle ze czuje sie bezpieczne:tak:
No ale to jest moje zdanie i mozecie sie ze mna nie zgadzac

Moniqsan, już Cię widzę jak toczysz pianę z pyska.( oczywiscie w przenośni)
 
Anetka, mój Tomus ma takiego naczyniaka na ramieniu. Postaram się wrzucić wieczorkim zdjęcie to zobaczysz jak u nas to wyglada. W tej chwili nie zauważyłam żeby zmalał. Jutro idę na szczepienie to zapytam lekarza. Zastanawiam sie czy nie wziąsć skierowania do chirurga dziecięcego żeby obejrzał.
 
Zrobiłam małemu zupkę z piersią z kurczaka i zamroziłam. Wczoraj dalam do lodówki na wieczór, a dzis jak ja otworzylam to normalnie z zupki sie papier zrobił. Nie była juz taką jednolitą masą, próbowałam ja jeszcze raz zmiksować, ale i tak jest do d...y. Bede musiała kilka pojemniczków z tą zupką wywalic.
 
my z mają tez czesto się turlamy na łóżku i wygłupiamy i bardzo rzadko noszę ją na rekach, zawsze wieczorem tak po 18 razem z mezem i maja kladziemy sie na łóżku i spedzamy czas we trojke, maja wtedy jest przeszczesliwa, ze ma nas oboje i razem wyglupiamy się :-)
 
reklama
ja też mało nosze na rękach no chyba że bardzo chce przetrzymać żeby nie zasnął a tak to raczej w leżaczku albo na łóżku wydziwiamy razem ale usypianie w dzień samemu nie przejdzie na noc tak ale w dzień to by mi dom rozniósł tak się drze
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry