jeśli mogę też coś się odezwać(o ile mogę).. to też bym była za tym. nie ma niepowołanych osób,które czytają to a potem wykorzystują to przeciwko nam i rozgadują różne rzeczy,....
Kochana Princesstopic :-) nie kieruj swoich myśli w ten sposób... jesteśmy tu po to by się wspierać i wzajemnie siebie 'słuchać' Daj sobie prawo do wypowiedzi i nie proś o pozwolenie ;-)
Jesteś dla nas niesamowicie ważna i bardzo się cieszę, że do nas dołączyłaś. Było by mi bardzo miło gdybyś więcej się odzywał, więcej pisała o sobie o swoich odczuciach byś częściej wyrażała własne zdanie na jakiś temat :-) Myślę, że wtedy więcej uwagi dostaniesz....na tym polega to forum...

Nie zgodzę się z Tobą, że nie zwracam na Ciebie uwagi. Po poście Sheeppy o jej problemach, napisałś że nie ona jedna ma takie problemy, ale Ty nie chcesz narazie o nich pisać....wtedy ja coś napisałam i do Sheeppy, ale to było również do Ciebie Kochana...choć może tego nie odczytałas bezposrednio...:-)
Przytulam Cię serdecznie...i czekam na więcej postów od Ciebie Princesstopic.
Kokoszka wiele bym dała, by mieć na głowie urządzanie własnego kąta :-( jak Ty.... Niektórzy nie mają takiego szczęścia jak .... Ja z M mieliśmy też mieć mieszkanie w tym roku, a przez kredyty, które się starszliwie zmieniły nie możemy kupić...i jeszcze długo nie będzie to możliwe, więc się będziemy tułać po stancjach jeszcze przez wiele wiele miesięcy...może nawet lat.:-

-( Trudno wtedy bezgranicznie cieszyć się przyjściem na świat dzidzi, na którą tak długo czekaliśmy....nie mamy żadnego bezpiecznego miejsca dla Maluszka....ciężko mi z tym....Nie mogę planować pokoiku, miejsca na łóżeczko....itd...
Ale przy tym caym zamieszaniu i mebleoaniu....dbaj o siebie podwójnie i nie przemęczaj się...
Katarzynk83 pytałaś mnie o prezenty...ja ostatnio robiłam kalendarz na cały rok dla teściowej (jest mi niewykle bliską i kochaną osobą)

ręcznie robiłam każdy miesiąc i w każdym też miesiącu ktoś inny z rodziny był na zdjęciu + cytacik bardzo adekwatny do osoby. Jak dziś pamiętam, że bardzo się wzruszyła....;-) Wcześniej robiłam anioły z masy solnej, doczepiłam do nich karteczki z cytacikami...a w tym roku może poduszki będę robić...(wkłady muszę kupić, ale to znacznie mniejszy wydatek niż coś gotowego). Mam też dużo różnych koralików i sprzętu do biżuterii, może porobię kolczyki...Wiesz, ja jestem po artystycznych szkołach...więc zwykle w tym kierunku kombinuję.
I trzymam kcuiki za badania, na które się miałaś wybrać, napisz szybciutko co tam słychać...u Twojej Kruszynki


Na pewno te bóle przejdą, nie przejmuj się ;-)
Ladygab masz super wspaniałą mamę!Fantastycznie, że możesz na nią liczyć i że porozmawia soboie z teściową o jej zachowaniu...(bezczelność ze strony teściowej... ) Na pewno wigilia Wam się uda i będziesz bardzo szczęśliwa. Zrób ją po swojemu i nie myśl o tym, co kto powie....To że ktoś sobie czegoś nie wyobraża, to jest jego problem, a nie Twój, Ty mysl o swoich marzeniach i swoim ognisku domowym...

zrób tak jak serce Ci mówi. Najważniejsze abyś Ty była w zgodzie z samą sobą, tylko wtedy poczujesz się usatysfakconowana, bo w życiu zawsze się znajdzie ktoś mniej lub bardziej zadowolony...a to Twój dom i Twoja wigilia. Trzymam kciuki
Sheeppy cieszę się że masz tak dzielne Dzieciątko, jak wiszisz ma wielką siłę woli, by przyjść na swiat. :-) Nie rozumiem tylko dlaczego nie poszukasz sobie opieki bezpłatenj. Wydajesz takie pieniądze na te wizyty, a sama pisałaś, że synkowi nie miałaś co dać na mikołaja....Trochę mnie to dziwi....może warto by było pomyśleć o wyjściu z tych sytuacji, abyś Ty była pod dobrą i bezpłatną opieką i nie miała wyrzutów w innych kwestiach...Pomyśl....o tym. Wybacz, jesli zabrnęłam za daleko. Nie chcę się wtrącać i może napisałam zbyt wiele.:-(
Msza ja też czekam na ruchy Maluszka. I tez już się nie mogę doczekać jak będzie dawać o sobie znać....No napewno trzeba się liczyć z kopniaczkami silniejszymi...ale to zawsze nasze maleństwo i zniesiemy to dzielnie

Za to niebywale więcej przyjemności i pewności że Dzidzia ma się dobrze
Isabela jak dobrze że się odezwałaś....martwiłam się....mam nadzieję że już częściej z nami będziesz....współczuję co do zwierzątka....Przytulam Cię z całego serca.
Liliann trzymam kciuki za Ciebie i Twoje Kruszynki, wierzę, ze wszystko się ułoży a Twoje wyniki będą się poprawiać...cierpliwości...ściskam najmocniej jak potrafię...cudny ten Twój Brzusio...magiczny po prostu... Zdrwiej nam szybko!!!
Kasica212...do Ciebie napiszę na priwa. ;-)