reklama

Mamy majowe 2009

reklama
jasię zażeram, przepraszam za słowo sałaką jarzynową i do tego jakaś pieczoa karkóweczka albo boczek, o matko normalnie rozpływam się (oczywiście mięsko nie w wigilię).

Wogóle to nie wiem jakie wy macie doświadczenia, ale ja wiecej znam facetow (niż kobiet) którzy krzywią ię na widok tłuszczu w wędlinie - mięsie.:oo::oo::oo::oo: a niby to kobiety tak wybrzydzają.
 
wiecie co ja to w sumie lubię w wigili takie przywiązanie do zestawu smaków. bo owszem w ciągu roku też jjemy barszcz, albo sałatkę jarz. Ale nigdy nie ma tego samego zestwau: pierogi z kapustą i grzybami, gorrrący pachnący barszczyk (o matko aż mi ślinka poleciała), salatka jarzynowa, ryba. o matko. to wszytsko tak dziala w takim zestawie!
 
m&m's - no ja to w mięsie jestem praktycznie początkująca:sorry:.. Wiele lat byłam wega... ale mojemu M zawsze coś przygotowywałam..
Przed ciażą zaczęłam jeść kurczaka i wedlinę z indyka, a od czasów ciaży doszedł schabowy.. i tyle... żadnych żeberek, o flaczkach nie wspomnę, karkówka na grillu tez mnie nie rusza.
Nawet skrzydełek i udek z kuraka nie jadam... Ja tylko białym mięskiem jestem zainteresowana;-):tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry