Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

wczoraj bylismy na Moszczance na pstrągach,po drodze zaliczyliśmy jedzonko w zajeździe no a potem jazda do Opola do kina,takze było super:-)Wypoczęłam i było wesoło ,ale cały czas myślałam o Niki i tęskniłam,Nicol była u mojej mamy jak wróciliśmy to spała,rano wstaliśmy poszliśmy do kościółka i potem obiadek u moich rodziców.Po obiedzie powrót do domku i zaraz mieliśmy gości no i niedziela uciekła,także weekend udany


w domu ciemno jak u...w dupci
a ja się zastanawiałam dlaczego tak dobrze mi się dziś śpi
zresztą nie tylko mi - by wszyscy, łącznie z synkiem diabełkiem jeszcze są w łóżeczkach, młody tylko flache mleka dostał i poszedł spać dalej....
podzielicie się?
ja zaraz będę tworzyć swoją listę, jakieś groszki, kukurydze i tym podobne co już można dziś kupić i postawić w szafce.... Święta robimy ze znajomymi, początkowe plany były że przyjdą do nas, ale ich mieszkanie jest większe i chyba ze względu na Marcela zmienimy plany i zwalimy się do nich ;-)
:-)
bo ja pomyślałam czy by nie zrobć taką dla Marcelka..... m stwierdził że chyba wiosna mi do głowy uderzyła
), ale ja znalazłam taki piękny koszyczek (z flauszu, czy jak to się zowie ten materiał....)
a buty to sama nie wiem jakie chce 
wszystkie się odchudzacie to i ja do was dołączę
czekam na dietkę od Agi, ale chyba biedna nie ma czasu by ją przepisać. Aga - to nie żadna aluzja pod Twoim adresem, Ty dobrze o tym wiesz 
wiem że na święta trzeba posprzątać, pogotować, poza tym ostatnio pisałaś że u Ciebie w domku nie za wesoło jest ostatnio
:-( nie ze względu na rygory (na oko to myślę że jest łatwiejsza od tej diety od Agi), ale ze względu na kłopoty zdrowotne jakie przydarzyły się Ninie... a że ja mam problemy a oczami to same rozumiecie że mam cykora jak nie wiem co :-
Kornasia, dzięki za cynka mua :** Kupiłam pare rzeczy dla Marcelka (paroma rzeczami podzieliłam się z koleżanką
) i coś tam jeszcze dla mojej koleżanki.





.Historia z piecykiem mnie rozbawiła.Uwielbiam Twoje opisy sytuacyjne.


"cudna" ta koleżanka, nie powiem 
.... 
Bo Confi to nic nam konkretnego nie chciała powiedzieć 

:-)




ona rozwija się swoim tempem
na pewno jest zdrowa i nic jej nie dolega.
ale zaraz się karcę, że przecież wiadomo nie od dziś że dzieci inaczej się rozwijają, w innym czasie zdobywają umiejętności i takie tam 
no ale jak zobaczyłam ten piękny koszyczek to.... (cyt mojego m) "wiosne poczułam" ;-)




więc dziś robię jajecznicę dla synka, no i ze dwa jajeczka ugotuje mu do święconki - co by miał swoje ;-)