m&m's
Entuzjast(k)a
cześć Marzenko. :-)
a ja ci tej zimy zazdroszczę.
chociaż tak jak już z moją sis z warszawy gadałam - wiem że jakbym tam była i MUSIAŁA gdzieś wyjść z domu, pojechać załatwić to by mnie szlag trafił. Ale jakbym mogła sobie siedzieć w domku pod lasem i tylko wyjść z dziećmi na sanki i ulepić bałwana to bym była tylko happy. :-)
Zastanawiam się czy MMatysi udało się wrócić do domu, czy ją gdzieś zasypało.
cześć wszystkim też. :-)
a ja ci tej zimy zazdroszczę.
chociaż tak jak już z moją sis z warszawy gadałam - wiem że jakbym tam była i MUSIAŁA gdzieś wyjść z domu, pojechać załatwić to by mnie szlag trafił. Ale jakbym mogła sobie siedzieć w domku pod lasem i tylko wyjść z dziećmi na sanki i ulepić bałwana to bym była tylko happy. :-)
Zastanawiam się czy MMatysi udało się wrócić do domu, czy ją gdzieś zasypało.
cześć wszystkim też. :-)
Ostatnia edycja:
wiem że spadł śnieg, ale bardziej na północy.
oj boje się co będzie dalej.
.Dziecko ma mieć urozmaiconą diete,jeść warzywa,owoce,a nie syntetyczne wspomagacze.Atak swoją drogą to jak rozmawiam z siostrami,które żyją za granicą i mają małe dzieci to tylko w Polsce jest tyle reklam i najróżnijszych cudow do sprzedania pt.witaminki,marsjanki i b.potrzebne probiotyki