hehe rozbawiłyście mnie, najważniejsze jest zdrowe podejscie i pozytywne myślenie (tak ja o dziwo też jestem za tym - choć mi ciężko osiągnąć ten stan)
kinguś trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę, napewno zobaczysz bijące serduszko, a może kruszynka pomacha do Ciebie rączka albo nóżką
kinguś trzymam kciuki za jutrzejszą wizytę, napewno zobaczysz bijące serduszko, a może kruszynka pomacha do Ciebie rączka albo nóżką

I zachodzic w glowe czemu. jest dobrze i tyle. Takie martwienie sie i myslenie co moze pojsc nie tak na pewno nie wplywa dobrze na fasolke.

.a nawet nie powiedzal mi jaki to tydzień