Witam!
Przeczytałam, odpisuję...
Czarna- mój Kuba ma pięć ząbków, dolne i górne jedynki i dolna dwójkę, na szczęście na razie ida bez większych kłopotów, może troche bardziej marudzi i ślini się niż zwykle i bierze wszystko do pysiaczka,ale poleciła mi lekarka Panadol w syropie... działa przeciwgoraczkowo i przeciwbólowo...
OlaK- w tydzień licencjat... no no pozazdrościć... ja mgr pisałam przez cały rok... upierdliwego miałam promotora... postrach instytutu... ale żyję...
Sikoreczka- dzięki za odpowiedź, ciekawe czy u mnie ksiądz się zgodzi na łączoną ceremonię???
Sewa- synka masz super inteligentnego, niech wychowuje tych niewychowanych... a chrztu nie chcą dac Kubie bo mamy ślub cywilny i to niby jest przeszkodą, bo gdybyśmy nie mieli żadnego ślubu to ksiądzy mógłby dać dyspense czy coś tam, a tak to nie może dać, nie rozumie tego w ogóle... ach to ich prawo kanoniczne... niech se w d... wsadzą...
Iwona.c- to wklej fote... przed i po, wiesz taką metamorfoze zrób...
Jusia- jednak mama się do czegos przydaje, co? fajnie że chociaż z nią masz już załatwione, powodzenia na rozmowie z siostrą... no i uściski dla Juli... mój Kuba tez niedawno miał rozciętą wargę, a właściwie to przygryzł ją sobie podczas upadku podobnie jak Twoja mała, ale dzieci na szczęscie szybko zapominają
Kasila matula- ja swojego M tez naganiam żeby bawił się z Kubą, niech wie że ma dziecko, ale musze przyzanć że on to robi dosyć chętnie... pogadaj z mężem przeciez dziecko musi miec kontakt też i z tatą... na pewno zrozumie...
Ewcia- a jak wspominasz Wspaczka? bo ja troche tęsknię, oj poszalałabym z dawnymi znajopmymi ze studiów... a tak w ogóle to przez to że jesteś ze Słupska to mam wrazenie jakbym Cie od dawna znała, głupie to , ja wiem, ale co ? tak już mam... dziwnie bliska mi się zrobiłaś... mam nadzieję ,że Cię nie uraziłam jakoś?
A co do Bloga... to ja tez mam ochotę założy, ale nie wiem czy na to znajde czas i wydaje mi się ze to może za późno... żałuje, że ni emiałam netu jak się Kuba urodził... mogłabym pisac od początku wszystko... pierwszy roczek... tyle się wtedy dzieje... no nie wiem? pomyslę...