Polscy ksieza jak wszyscy inni... sa rozni. Mozna trafic na ksiezy z powolania, ale i niestety na takich, ktorzy traktuja swoje obowiazki jak prace. Osobiscie poznalam tutaj kilku polskich ksiezy i kazdy z nich swoje powolanie traktuje z ogromnym oddaniem i sercem. Nasz ksiadz nie chcial od nas zadnych pieniedzy. Choc mimo placenia podatku chcielismy dac. A przed chrztem w kancelarii musielismy chyba miec akt urodzenia dziecka, akty chrztu lub malzenstwa rodzicow chrzestnych. Dokladnie nie pamietam. Na miejscu trzeba bylo tez podac wybrane imiona dla dziecka. Nic skomplikowanego :-)