No to mnie zaskoczylyscie bo kobieta w ambasadzie udzielila mi innych informacji. nie pisalam o meldowaniu tylko o tym iz trzeba dziecko w pl wpisac do jakiegos rejestru czy ksiegi, kij wie. Zreszta mam juz nawet wnioski do wypelnienia z urzedu miasta. Nie usmiecha mi sie to bo moje dziecko raczej niegdy w Polsce mieszakc nie bedzie wiec niepotrzebna biurokracja :/


) Za to młodzian nawet nie kichnie, chociaż śpi ostatnio z nami (trzy piątki w natarciu). Dziś przytargałam ze strychu karton ozdób świątecznych. Ale przez tę piękną pogodę (błoto po pachy, deszcz i przymrozki w nocy) nic mi się robić nie chce wrrrr.