czesc dziewczyny,
Widze, ze weekend byl udany. Co po niektore aktywnie go spedzily

Super. Nam tez sie udal, wszyscy zadowoleni wrocilismy. Macius dzielnie zniosl trudy podrozy, wiec rosnie nam kompan do wycieczek. Bardzo sie z tego cieszymy. I juz planujemy jakies wypady na lono natury. Paszporcik bedzie na 11 lutego, wiec moze 13 juz polece odwiedzic rodzinke.
cfcgirl - tu jest co potrzeba do konsulatu:
Dzial Paszportowy
Nie jest tak zle, jak sie naczytalam, dosyc sprawnie im to idzie, bylismy w srodku moze z 20 min, jak sie jest umowionym na godzine to wpuszczaja o okreslonym czasie, dziewczyna ktora nas "obslugiwala" calkiem mila, niepotrzebnie sie denerwowalam (ale niektorzy opisywali te wizyty jak najgorszy horror); niby wymagaja obecnosci dziecka, ale nawet na niego nie spojrzeli
Magda najpierw wyrabiasz tymczasowy paszport, potem lecisz do PL gdzie musisz "umiejscowic" akt urodzenia, potem PESEL i dopiero mozesz normalny paszport wyrobic. Tymczasowy jest wazny na rok.
niunka, karolina - dzieciaczki, ze palce lizac

i jakie juz duze
niunka - ja chrzcilam 3 lata temu i ksiadz w PL zazyczyl sobie zaswiadczenie ze nalezymy do jakiejs parafii (juz nie pamietam dokladnie co tam bylo napisane) poniewaz chrzcilismy nie w swoich parafiach, wiem ze tez nam tam proboszcz z Leeds napisal, ze istnieje przeszkoda, bo nie mamy slubu koscielnego, zapytaj tez ksiedza, gdzie bedziecie chrzcic malego, jakie dokumenty sa potrzebne, napewno chrzestni beda musieli dostarczyc, ze swoich parafii ze moga byc chrzestnymi (jedni ksieza sa formalistami, a inni przymykaja oko, bo wiadomo, ze chrztu sie nie powinno odmawiac dziecku)
kama - ja przemywam Maciusiowi buzke rumiankiem, albo zwykla przegotowana woda; co do jednorazowych majtek to ja mimo wszystko je polecam, bo szkoda bielizny; warto wziac dwie pizamki, kosmetyki dla siebie, jakies przekaski, jakbys zglodniala, cos do czytania albo sluchania (bo moze ci sie pobyt wydluzyc)
zmykam rozwiesic pranie i ide spac, bo chlopaki juz chrapia
