Cze kobitki.
Niunka- dobrze ze sie tak nam codziennie meldujesz. Ktoregos ranka jak Cie nie bedzie to juz bedziemy pewne ze cos sie ruszylo

.No jeszcze troszke, juz malusio Ci zostalo.
Buziaczku- jak bedziesz miec chwilke to napisz jak sie czujecie i jak malutka Blanka sie sprawuje. Jak bedziesz miec jakies pytania to wal smialo, bo czasem te pierwsze tygodnie bywaja trudne. No i czekamy na nowe fotki Blanki

.
Kama- co do paszportu to odbywa sie to tak, ze najpierw rezerwujesz termin spotkania w konsulacie przez internet. Musicie stawic sie tam oboje z mezem i dzidzia. Musicie miec dla malenstwa zdjecia i rozszerzony angielski akt urodzenia, oczywiscie swoje paszporty, no i przydadza sie np list od pracodawcy o zatrudnieniu badz HOME OFFICE i jakies potwierdzenie
zamieszkania- rachunki. Wniosek wypelniacie na miejscu, podpowiedza Wam jak to zrobic i ewentualnie wypelnicie rowniez formularz z prosba o przeslanie paszportu poczta. Wezcie ze soba jakies drobne, bo trzeba im bedzie zaplacic za znaczki pocztowe, no i przydadza sie drobne na parking, ktory zzera krocie

.
Po uplywie czterech tygodni przyjdzie do Was paszport dla dziecka, oczywiscie tymczasowy wazny 12 miechow. No i musisz pojechac z dzieckiem do Polski by tam je zameldowac, wyrobic pesel i polski akt urodzenia no i zlozyc wniosek o paszport na 5 lat. Jeszcze nie wiem dokladnie jak to sie odbywa w Polsce. Teraz jade to bede zalatwiac to wszystko, wiec napewno napisze co i jak. Tu masz linka gdzie dziewczyny wypowiadaja sie na temat paszportow:
https://www.babyboom.pl/forum/mamy-z-uk-f141/paszpotry-dla-naszych-pociech-9624/
Yowka- sliczne zdjecia, fajoski brzunio. Niezla z Ciebie lasencja

. I wcale nie jestes za pulchna, chyba taka w sam raz jak na ten miesiac ciazy

. Jeszcze wszystko przed Toba;-).
Mania- ta historia ze szpitalem zwala z nog

. Jak bym cos takiego przezyla to nigdy w zyciu nie zgodzilabym sie rodzic w tym szpitalu. Koszmar to malo powiedziane. Nie dziwie sie Twojej decyzji. Dobrze, ze jestescie cale i zdrowe i ze powoli zaczyna wam sie ukladac

. Z tym prawnikiem to bardzo dobrze postapilas. Trzeba walczyc o swoje, wiem cos na ten temat. Teraz jak dostaniesz odszkodowanie to bedziecie sobie mogli w cos zainwestowac. Super. A ten pracodawca niech sie ugryzie w nos, z wlasnej glupoty bankrutuje, duren jeden.
Kasiek- jak tam dzis samopoczucie? Ty tez powinnas sie meldowac codzien rano, zebysmy wiedzialy czy nadal jestes 2w1

.
Cfcgirl, Ewcia- a co tam u was kobietki? Piszcie cos.
Dzis pogoda do du..., od rana jestem na maxa spiaca i nic mi sie nie chce. A tyle rzeczy musze jeszcze zalatwic przed wyjazdem ze szok. Chociazby kupienie glupich upominkow dla rodziny, kiedy nie wiesz co kupic. Az sie odechciewa.
Milego dnia dziewczyny.
buzka