reklama

Mamy z Bradford

decyzje i wybór samochodów zawsze zostawiałam Wojtkowi ,on sie na tym zna :tak:,i jeszcze nigdy (no jak narazie ) nas nie zawiódł hhihihihihi:-D
 
reklama
ja znam sie tylko a maluszku hehe a zwlaszcza na czyszczeniu gaznika... przyszlo mi kiedys na trasie gaznik przeczyscic bo sie paproszek z paliwa tam zaplątał :-D moj niezawodny mechanik instruowal mnie przez telefon... byly jaja
 
bałam się że nigdy nie nauczę sie tutaj jeździć ,ale jakoś się przełamałam i teraz tylko czekam jak co drugi tydzień Wojtek jeździ z kolegą i zostawia mi auto :-)
 
w weekend bede mojego kochanego uczyla masazu ud i drenazu limfatycznego... raczej nie bedzie do tego skory ale musi mi pomoc bo sama niedam sobie rady... rozstepy mi sie porobily na udach masakryczne... o brzuch sama sobie dbam kremikami nacieram i masuje ale do ud to troche trudno mi siegnac...wiec jak chce mnie jeszcze zobaczyc w mini bedzie musial sie postarac hahaha:-):-D:-)
Brydka czy temat celulitu i rozstepow bardziej Cie fascynuje od samochodzikow? hahaha
 
Chciałabym się dołączyc do dyskusji,ale kompletnie nie wiem o co chodzi z samochodami:-D:-D:-D.Monika1213 To ty nas widziałaś na 100 procent w parku.Sytuacja jaką opisujesz się zgadza:-D.Ale jaja:-D.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry