Brydka
Optymistycznie...
Ja też się naczytałam, że z moją zakrzepicą nie donoszę ciąży, że dziecko może się urodzić a Ja zejść.... na każdym kroku czekają na nas niebezpieczeństwa.
Mama się bałam, sepsy i innych szczepionek, ale podjęłam decyzję, że nie mogę nie zrobić...
Ty też weźmiesz wszystkie za i przeciw i podejmiesz swoją Niuńka, ale opinii tyle, co ludzi ( czyt. Lekarzy )
Mama się bałam, sepsy i innych szczepionek, ale podjęłam decyzję, że nie mogę nie zrobić...
Ty też weźmiesz wszystkie za i przeciw i podejmiesz swoją Niuńka, ale opinii tyle, co ludzi ( czyt. Lekarzy )
,ale powiem krótko że ja osobiście już jestem po tej szczepionce a raczej mój syn i wszystko było ok.i ogólnie szczepię go na wszystko co się da i cieszę się że w Anglii jest to za friko bo w Polsce musiałam płacic kosmiczne sumy jak chciałam coś więcej niż te podstawowe szczepionki.A wiadomo że zawsze pojawi się jakiś straszny przypadek co da człowiekowi do myślenia.Ale bezpłodnosc to też nic fajnego
.Mi położna w Polsce powiedziała że dla chłopców jest to bardzo ważna szczepionka i że mam zadbac żeby mały ją dostał tu w Anglii,a jak nie to mam się zgłosic do polskiej przychodni i oni mi zaszczepią.Wybór należy do Ciebie.
nie wiem co sie jej stalo...
