reklama

Mamy z Bradford

No hej dziewczyny!
Dzis kolejny upalny dzionek...w Pl pogoda sie juz robi jesienna a tu lato w pelni :szok:Oczywiscie jestem juz od rana spuchnieta-szczegolnie stopy...echhh...juz mi nawet nie bardzo pomaga zel chlodzacy z PL.
Kasiek..Niunka ma racje z ta witaminą D3...teraz lepiej nie podawaj...to nie antybiotych,ze trzeba stosowac sie scisle wg wskazan lekarza i przestrzegac dnia i godziny....jak nie dasz nic sie nie stanie...a teraz za duzo jest slonca-wystarczy,ze malego wystawisz na minute na sloneczko i juz ma zapas na cala dobę.Podając jednoczesnie kropelki mozesz przeholowac i zamiast na dobre wyjść tylko mu zaszkodzisz...Tak myslalam wlasnie,ze tu w ogole jej nie dają..cholerna Anglia :wściekła/y:.Zimą i jesienia przeciez dziecko ma braki tutaj..nie zawsze jest sloneczko a krzywica to przeciez powaga sprawa...oni oczywiscie lekceważą...Chyba bede musiala poprosic kolezanke z PL aby mi tez zakupila , bo bez recepty nie chcieli mi sprzedac w aptece jak bylam teraz....ale myslalam,ze pewnie tez tu przepisuja...a jednak nie.Echh:confused::no:
Dzis wybieramy sie z moim do znajomych wieczorkiem...mam zamiar milo spedzic czas na ploteczkach...juz mam dosc tego ciaglego czytania o porodach, bólach, znieczuleniach itd.Musze odreagowac...Nawet na lampkę schlodzonego,czerwonego, niskoprocentowego winka dzis sobie pozwolę...A co :tak:...buziaki dziewczyny i milego dnia zycze Wam i waszym pociechom
 
reklama
Kasiek ja mieszkam na BD5 , wiec mam spory kawl do Asdy, jak bylo auto to szybciutko , a teraz to tylko czasem jedziemy po wieksze zakupy ze szwagrem.
A ty w ktora strone od Asdy mieszkasz? Blizej centrum czy w przeciwna.?

Yowka korzystaj ile sie da z takich wypadow, no i daj se troszkie na luz z tymi ciazowymi lektorami, lepiej poogladac tv czy pojsc na spacer.
papa idziemy za godzinkie na spacer .
 
Czesc,
Z ta witamina D3 to tez mialam watpliwosci, podawac, nie podawac. Ale stwierdzialam, ze skoro tu mieszkamy i tu "podlegamy" lekarzowi to bede sie stosowac do tutejszych zalecen. Zadecydowalismy z mezem ze nie podajemy. Jak tylko bylo slonko na niebie to wystawialismy Kubusia na jego dzialanie. Obeszlo sie bez zadnych krzywic na szczescie. Przy drugim chyba tez nie bede podawac, no ale zobaczymy jak bedzie tu z pogoda.
Kolejna rzecza, ktora tu zaakceptowalam to ten ich Parcetamol na wszystko :) Przez wielu est krytykowane to albo wysmiewane, ale ja uwazam ze ma to sens. Na poczatu tez mi bylo trudno jak Kubusiowi zdarzyla sie goraczka, ze nie dadza mi czego co mu natychmiast pomoze, a tylko karza czekac, obserwowac i w razie czego podac paracetamol. Ale pozniej jak poczytalam rozne medyczne ksiazki i inne zrodla to faktycznie trudno cokolwiek przepisac gdy dziecko ma tylko temperature i kaszle (za kazdym razem szlismy do lekarza na osluchanie i pluca byly czyste), bo nie wiadomo od czego ta temperatura. Podawalam Kubusiowi ten paracetamol jak widzialam ze kaszel go meczy i gdy mial wysoka temperature, tj powyzej 38,5st. Chyba przynioslo to skutki, bo jak na razie nie chorowal mi powaznie (zadnych angin, gryp, podczas gdy nasi znajomi w Polsce borykaja sie z tego typu problemami u dzieciaczkow) chyba jego organizm potrafi sie obronic przed choroba i oby trwalo to jak najdluzej.
Kasiek - z tego co czytalam Ty dokarmiasz mlodego tez mlekiem modyfikowanym. One maja w sobie ta witamine, musisz tez wziac to pod uwage i policzyc sobie czy przypakiem nie bierze odpowiedniej dawki wypijajac to mleczko.
I porusze jeszcze jeden temat, a mianowicie szczepienia. My zaszczepilismy tutaj Kubusia na gruzlice, po wielu miesiacach tlumaczenia ze chcemy wracac za pare lat do Polski w koncu lekarz sie zgodzil. Ale to byly poczatki polskiej emigracji do uk, teraz szlyszalam ze wielu lekarzy sie zgadza od razu. Bedziemy sie tez teraz starac o to szczepienie dla naszej drugiej mychy.
Zmykam robic kolacyjke, bo jestesmy glodni.
 
PARE FOTECZEK NASZEGO SKARBA :)
z ta witamina to sie wstrzymalam, najwzyej zaczne podawac jesienia ale rzeczywiscie pani doktor w polsce kazala mi zwrocic uwage tez na sklad mleka modyfikowanego - jest tam witamina ale d nie wiem czy to to samo :/
my dzis czekamy na paczke bo mamuska podala w autobusie dla nas z walowka i prezentami dla wnuka :)) hehe
co do szczepienia na gruzlice juz wczesniej o tym myslalam, zapytam we wtorek tej health visitor bo ma przyjsc z TLUMACZEM :)) poprosilam o niego i okazalo sie ze nie ma problemu :)
dzis juz sloneczka ni ma ale na spacerek chyba pojdziemy bo Misiek tak jakos na dworze smacznie spi :) smieje sie ze niedlugo to na cale dnie bede go na ogrod wystawiac zeby spal hehe
MILEGO DNIA
 
Witam drogie panie i kochane dzieciaszki!!!!!!!!!!!! Dawno sie nie odzywalam bo sporo spraw mialam do zalatwienia i chodzilam do pracy. Od jutra tydzien urlopu,ale sie wybycze. Ja od wczoraj jestem juz w polowie mojej ciazy, 20 tydzien,ale zlecialo!!!! Moj maly od tygodnia juz takie akrobacje robi w brzuszku ze ho,ho... Nigdy nie moglam sobie wyobrazic jak to bedzie,ale teraz uwazam to za niesamowite przezycie:-):-):-). Kasiek,Niunka i Buziaczek te Wasze kruszyny sa przecudne i ja juz tez chce takie malenstwo:-):-):tak:. Pozdrawiam goraco!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
 
Witam Was, dopiero co wyczłapałam się z łózka z wielkim bólem:-(
4 miesiące temu uszkodziłam kręgosłup, wypadl mi dysk i do tego miałam rwę kulszową:-(Ból nieziemski, leczyłam to az 3 miesiące, praktycznie przestało mnie bolez miesiąc przed ciążą, lekarz napisał list do mojego zakładu pracy o zmniejszenie obowiązków, oczywiście nikt sie do tego nie stosowal, teraz wszystko powraca, juz zaczynam odczuwac kłócie w kręgosłupie az strach pomyślec co może być dalej...leków brać nie moge, lekarz zaproponował mi paracetamol ale czy ja moge go brać w ciąży??

Stwierdziłam, że z pracy nie odejde, ale pójde na zwolnienie, powiedźcie mi drogie koleżanki czy orientujecie sie ile będe dostawała chorobowego??? Czy to zalezy od zarobków??? Czy w tej sytuacji moge się zgłosic po jakiś benefit już teraz???

pozdrawiam

Ula
 
Wiesz co Ula zaskoczylas mnie..naprawde... nie chce abys to odebrala niemilo..ale powiem Ci jedno...najwidoczniej pieniądze są tu wazniejsze niz wlasne dziecko, wlasne zdrowie..wybacz ale tak to odbieram po czytaniu twoich postów.Mialam nadzieje, ze jestes bardziej wytrwala dziewczyna w dazeniu do wytyczonego celu..a Ty albo sie poddalas..albo cos ma wieksze tu znaczenie.W zasadzie pogubilam sie w tym wszystkim co piszesz, o co nas prosisz....sama juz nie wiem czego Ty tak naprawde oczekujesz...
Paracetamol brac mozesz-jest bezpieczny w ciazy ale nie sadze aby Ci pomogl na rwe kulszową czy dysk.Spróbuj raczej leków homeopatycznych (masci) ale to niech ktos przysle Ci z Polski po konsultacji z lekarzem oczywiście i informacji,ze to dla ciężarnej.
Co do benefitów to niestety nie nalezą Ci sie w trakcie ciązy jezeli oboje pracujecie z mężem.Jest jeden benefit Working Tax Credit ale otrzymali byscie go jezeli bys nie pracowala i ogolnie mieli byscie dochod mniej wiecej na miesiac nie wiekszy niz 1200 funtów.Benefit obliczany jest wg dochodu wiec moze byc to rozna kwota...najczesciej waha sie od 60-70 funtow tygodniowo-ale to oczywiscie prognozowe.Zwolnienie lekarskie to jakies 70% pensji..ale w ciązy to nie wiem jak to jest liczone tutaj ... w PL jest 100 %.
Jednego Ci zycze z calego serca..abys jednak miala silne dzieciatko i aby przetrwalo te katorgi , ktore jak by nie patrzec sama mu fundujesz, bo jak cos sie wydarzy to nie bedziesz mogla miec do nikogo takich pretensji jak do siebie, że na to pozwolilas i nie walczylas.Zycze Ci szczesliwego donoszenia ciązy...uwazaj na siebie.
 
kama - super jak sie czuje maluszka, ja tez lubie bardzo te momenty jak sobie tam dokazuje w brzuszku; mam male porownanie juz, Kubus byl mniej aktywny, a tego to energia rozsadza; ostatnio sie bawil ze starszym braciszkiem :) Kuba przykladal raczke do brzuszka a on kopal wtedy, bardzo sie to Kubusiowi podobalo. Milego urlopu, wybierasz sie gdzies, czy odpoczynek w domu?
Wczoraj bylismy w Leeds, w Armley u znajomych. Niedaleko tez wynajmowalismy domek, w ktorym sie Kubus "urodzil". Jak mu go pokazalam i opowiedzielam jak to wygladalo, ze tu mieszkal jak byl malutki, bardzo sie tym przejal. Szkoda ze nie moglam poznac jego mysli w tym momencie, bo buziaczka mial bardzo skupionego. Ciekawe co takie dziecko sobie mysli.
Dzis wybralismy sie do Lister Park na rowerek. Moja mycha jest uparta, nauczyl sie juz pedalowac, ale nie chcial tak jezdzic tylko sie odpychal nozkami od ziemi. W koncu stwierdzil ze sie juz zmeczyl i mamusia musiala pchac rowerek :)

Ulka - decyzja nalezy do Ciebie, ale jak masz mozliwosc pojscia na zwolnienie, to idz jak najpredzej. Jesli chodzi o paracetamol to jest calkowicie bezpieczny w ciazy, podczas karmienia, i tez mozna podawac maluszkowi. Ale na ostre bole to nie wiem czy pomoze, w kazdym razie bierz pelna dawke i regularnie.

Kasiek- maluszek uroczy :))
 
Spokojnie, przyjmuje każdą krytyke, ale zawsze patrze na nia z przymrużeniem oka , dlaczego???
Otórz wydaje mi się, iż gdybysmy się bliżej znały mogłabyś stwierdzić czy zalezy mi na pieniądzach czy na dziecku, ale znasz mnie zaledwie z kilku postów, a masz odwagę pisać takie rzeczy...dla mnie to troszke nie na miejscu-nie obrażając nikogo oczywiście.
Odpowiedz jest oczywista dziecko jest najważniejsze ale za coś musze jeść i płacić rachunki i spłacac w Polsce kredyt...jak widzisz benefit teraz żaden mi nie przysługuje, więc myślisz że przy opłatach miesięcznych 600 funtów wyżyję z mężem za 120??? On zarabia 720 funtów!!!
Zaraz pewnie padnie pytanie czemu nie zmieniliśmy pracy wcześniej-otóz kontrakt na czas nieokreslony pozwolił na podjęcie decyzji na zaciągniecie kredytu, praca przez agencje nie daje ci bezpieczeństwa ze w przyszłym miesiącu będziesz miała z czego spłacić kredyt.

Mimo, wszystko dziękuję za rady i zalecenia
 
reklama
Ula Ty sie nie gniewaj ...to tylko moje spostrzezenia..moze mylne..moze nie...mowie Ci jak ja bym sie zachowala w takiej sytuacji...w koncu prosisz nas o rady wiec Ci odpowiadam.Nie zawsze musza byc one takie jakich oczekujesz..pozytywne.Dlatego tez na wstepie postu zaznaczylam abys nie odebrala tego niemilo...jestem juz taka,ze mowie co mysle..nie owijam w bawelne...jestem szczera czasem do bolu..ale szczera i uwazam to za zalete.
My tez z partnerem zyjemy z jego pensji-rachunkow mamy minimum na 600 funtow miesiecznie ale wystaralismy sie o Working Tax Credit jak narazie i jakos trzeba sobie radzic to radzimy.To dobra decyzja,ze idziesz na zwolnienie..ale chcialam tylko zasugerowac Ci abys tam jednak nie wracala pod zadnym pozorem bo wiesz czym sie to moze skonczyc.Nie wiadomo jak dlugo bedziesz mogla byc na zwolnieniu i niewiadomo ile bedzie ono platne..ale ile by nie bylo to nie patrz na pieniadze...tylko tyle chcialam Ci powiedziec..moze zle to odebralas.Jezeli wyjdzie Wam ponizej 1200 funtow..zlozcie o working tax credit....moze sie akurat uda.
Przepraszam jezeli Cie to bardzo urazilo co napisalam.
Pozdrawiam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry