reklama

Mamy z Bradford

Sylwcia- serdeczne gratulacje:-)

Zaczne od tego ze wiem ze Nagadalam o Kasi do Marty i dobrze wiedzialam ze ona jej to powtorzy.
Ale , Kasia jak miala do mnie pretensje to powinna napisac o tym prywatnie , a nie rozdmuchiwac tego wszystkiego na watku i Od tego wszystko sie zaczelo.
Przez to wszystko teraz kluca sie inne dziewczyny i jest ciagle niemilo, i po co to wszystko.
Wiem ze ja nagadalam i nic tego nie zmieni , nie mowie ze zaluje , ale To Kasia to rozmuchala i chyba widocznie tak chciala . Lubi afery to ma.
I jeszcze jedno ja juz zkonczyla temat z Kasia , wiec po co sa jeszcze ciagle jakies niedogodnosci.
To ze ta czy inna pisze na dwoch watkach to jej sprawa i niech tak pozostanie.
Zapomnijacie o tej sprawie i zyjcie dalej, Tak jak to bylo wczesniej.
A te ktore maja ciagle do kogos pretensje niech pisza na prywatne posty.

Dziewczyny to ze sie poklocilam z Kasia to nie znanczy ze z wami zakonczylam znajomosc. No chyba ze juz macie wyrobione na moj temat zdanie z opowiesci Kasi.
 
reklama
Dziewczyny ja chciałam zakończyć ten wątek co do swojej osoby.Otóż zabrałam głos,żeby bronić spokoju na forum, że jestem zła ,ze taka sprawa została poruszona publicznie bo dotyczy Kasi i Edyty.Napisałam,że uważam,że nie powinno się powtarzać pewnych rzeczy, NAWET jeżeli osobą je mówiąca wyraża na to zgodę, bo może to wyrządzić więcej złego niż dobrego. Nie stawałam po niczyjej stronie tylko wypowiedziałam się na temat sytuacji,że jestem wściekła.Na co Marta na mnie naskoczyła prywatnie,że przeginam,że szefuje i za kogo ja się uważam.Zrobiło mi się bardzo głupio i tyle.Potem się dowiedziałam,że Marcie jest mnie żal i co to ona o mnie nie myśli.Ja niektóe z Was znam dłużej, no może częściej miałam okazję Was spotkać,ale nie odważyłabym się powiedzieć,że mam na czyjkolwiek temat wyrobione zdanie. Jak mam po czymś takim pisac normalnie, uśmiechać się i spotykać z nią i udawać,że nic się nie stało??Zwłaszcza,że ja Marcie nic nie zrobiłam.A że szczerze powiedziałam,że brzydzę się plotkarstwem to od razu muszę być zjechana jak szmata??
Dorotko, Sylwiu ja bardzo Was lubię i wiele wiele innych dziewczyn.Ba nie moge powiedzieć ,ze są dziewczyny których nie lubię, ale ta sytuacja dała mi wiele do myślenia. Jesteście zawsze mile widziane na kawce u mnie.Nikogo nie ciągnę za sobą.Dziewczyny piszą na dwa fronty, bo nie chcą tracić znajomosci. Jak zakładałam forum chciałam żeby było miło i sympatycznie i uważałam,że mam prawo czuć się za nie odpowiedzialna.Najwyraźniej ktoś miał inne zdanie.Odeszłam bo jak ktoś pluje mi w twarz to nie mogę mówić,że deszcz pada. I już wiem,że nadal jestem obrabiana, tylko pytam po co??
I tyle , mam nadzieje,że jasno się wyraziłam ...Jeżeli ktoś ma jakieś pytania co do tego co napisałam to proszę na PW, bo nie chce więcej żeby dziewczyny musiałay w kółko czytać jedno i to samo...
Pozdrawiam i spokojnej nocy
 
ech może nad niektórymi sprawami trzeba przejść do porządku dziennego??
ostatnio czytałam w necie artykuł, że dziewczyny w gimnazjum umawiają sie na solówki jak pójdzie im o coś np.chłopaka. Może następnym razem warto spróbować ;-)
sorry
ja tam do nikogo nic nie mam. mnie sprawa nie dotyczyła więc sie nie będę wypowiadać w tej sprawie.
może porozmawiamy o pogodzie?
w Doncaster było dziś bardzo słonecznie, choć piździ masakrycznie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry