hej antylopka

no niezla istoria z bankiem... jaki masz bank???? LCL moze ?????
moze najedz delikatnie na babke ze co to za profesjonalizm, nie po to placisz, zeby spacerowac sobie w ciazy, tylko zeby moc karty uzywac!!!! za darmo jej nie masz, tylko placisz!!! niech ci zmienia karte, albo zmienisz bank!!! boze, co oni sobie mysla, mnie to przerasta... placisz i jeszcze masz wrazenie, ze powinans byc wdizeczna, ze ci laske robia... typowo francuskie!!!

a juz najlepszy jest syndrom sprzedawczyni francuskiej, ktora jak wchodzisz do sklepu do wzdycha i robi miny i daje do zrozumienia ze jej czas zatruwasz... bo przez telefon gada...albo b. sie wymadrza w rozmowie z koleznka i podchodiz po 6 minutach, bo miala wazne sprawy dyrektorskie do zalatwienia

moja najlepsza akcja jaka mialam to spacer po butikach luxe z tesiowa i znajoma rodziny : w sklepie u diora - znajoma chciala sobie plaszcz kupic... oglada rozne, wpadl jej w oko jeden, pyta o cene :a sprzedawczyni "il est vraiment beau, mais il est vraiment cher pour vous"!!!! POUR VOUS???? czaicie???????
znajoma zdebiala, a ja zimna krew i paskuda na takie akcje... pytanie: "a ile kosztuje... o faktycznie, bardzo drogi, pewni kilka mieisecy pani pracy, co????" BURAK. To co biezemy plaszczyk? ten czy inny? ten ok, to proszepani go zapakowac! milego dnia i milej koncowki pracy zyczymy

au revoir
ehhh..ludzi... szkoda gadac... a bank antylopku zalatw, bo jak masz ciagle takie numery, to szkoda nerwow
ja teraz juz powiedzialam stop i jak mam takie akcje to sie nie szczypie, albo zakanczam kontrakt (lub mowie, ze to zrobie jak nie ebdzie reakcji), albo dzwonie/ide do przelozonego
za bardzo sie kiedys takimi akcjami stresowalam i teraz powiedzialam ze oszczedzam energie i czas; jak cos jets nie tak to ide tam gdzie bedzie ok
a my TV i telefon mamy z free i nie mamy polskiej niestety... a teraz coraz abrdziej bym chciala miec, zeby nawet maly mogl ogladac bajki po polsku...