reklama

Mamy z FRANCJI!

reklama
zoe, przykro mi. Ale ja i tak na Twoim miejscu powiedziała małej prawdę, bo od tego się nie ucieknie. A dopóki jest jeszcze mała to łatwiej jej to wytłumaczyć, bo jak już będzie starsza i będzie więcej rozumieć to może mieć to Wam za złe... Czego oczywiście Wam nie życzę, ale to bardzo prawdopodobne :baffled:.
josephine, nawet o mnie nie warto pytać -- tylko kłótnie i kłótnie, spokoju w tym domu od tygodnia nie ma :crazy:. A tak wkurzona to ja dawno nie byłam, zwłaszcza na męża... Jeśli chodzi o odsysanie to wszystko poszło dobrze, lekarz odessał większość tych dodatkowych wód i mówi, że teraz tylko warto czekać na poród, bo wróży jeszcze w sierpniu...
 
Dzięki dziewczyny, już nawet nie chodzi mi o pomoc, bo wiem, że nie każdy się musi na tym znać, ja jestem zielona na przykład. Ale przynajmniej mogłam się wygadać. A że nic ostatnio nie idzie tak, jak powinno...
Może w końcu los się odwróci...
Zoe na tym polega problem, że ja w ogóle nie mam numeru tymczasowego jak się okazało. Bo ten, co mam na fiche de paie jest jakiś krótki, chyba wymyślony po prostu, żeby miejsce zapełnić :confused:
Boję się tylko, że teraz zaczęły przychodzić faktury ze szpitala i jak coś pójdzie nie tak z tym SS to będę musiała je wszystkie zapłacić. A zbierze się tego niezła sumka :no:
Josephine piękne te widoczki, pozazdrościć :)
 
areksa : a mi przykro, z enie umiem ci pomoc... moge tylko poradzic, zebys sie przeszla do securité sociale z kims kto ci potlumaczy i probowac wszystko zalatwic na miejscu !!!! tak bedzie najlepiej, czas leci...musicie cos konkretnie zaczac zalatwiac

kasia : ulozy sie, zobaczysz! maz pewnie w stresie bo go dlugo nie bylo a tu praktycznie na porod i wielkie zmiany przyjezdza!
a ty wiadomo, kon,cowka ciazy, zmeczenie, stres o dzidzie...i o klotnie latwo! najwazniejsze ze z coreczka wszystko ok ! teraz tylko czekac az sie pojawi :) Za minimum 4-5dni, czy ten tydzien powiedzmy :) &&&!!!
 
Yasemin jak on to przezyl? tak sobie. wiesz ja uwazam ze takiego bolu czas nie wyleczy poprostu musisz nauczyc sie z tym zyc.
co do tego czy mam mowic mojej malej to teraz jak pojedziemy to ona i tak ma tam tyle atrakcji ze narazie wystarczy ze babcia wyjechala....a co zmienia fakt ze jej powiem za kilka miesiecy czy za rok. moim zdaniem malo.
ciesze sie ze jedziemy razem bo sama to w zyciu!! i tak zaraz zacznie sie gadanie....tyle ze przy moim to sie zamkna troche.....i nerwa mam juz troche. Jeszcze nic nie gotowe. milego dnia!
 
Areaksa a Ty mialas rozmowe z assistante sociale i co ona na to? Bo to jest wlasnie temat dla osoby wykonujacej ten zawod aby Cie pokierowac.
Obawiam sie ze tak czy siak w sierpniu niewiele zalatwisz w zwiazku z ogolna urlopomania w administracji...:(
 
Josephine:no tak, ja wiem, że czasu coraz mniej, ja to bym nawet z chęcią tam poszła do nich, ale nawet nie mam z kim. No poważnie :-( A sama to na pewno tyle wskóram, że ohoho. I dlatego tak mnie to dobija :no:
Anucha: miałam rozmowę, owszem, ona tam zadzwoniła wtedy i powiedzieli jej, że mam czekać. Mhmm czekać, tylko ciekawe do kiedy. Teraz "czatuję" na nią w szpitalu, bo ona jest gdzieś zawsze tylko nie wiadomo gdzie, bo w swoim biurze tylko jak ma randez- vous. A jak zadzwoniłam, żeby się umówić to mi sekretarka mówi jakiś kosmiczny termin za miesiąc, a ja nie potrafię wytłumaczyć, że to ważne i że niedługo rodzę itd........
Dla mnie ogólnie to jest paranoja, bo się na tym nie znam, a na dodatek nie potrafię się sama dogadać. Bo gdybym znała język zapewne 80% problemów bym nie miała :-(
 
hej
co slychac , co dzis porabiacie ? U nas dzis mega lenistwo ... dzieci sie bawia a my krazymy po domu.
maz troche pracuje, ja zaraz sie biore za zupe bio dla dzieci

a i jeszcze z nowin to podjelismy decyzje o znalezieniu niani, ale nie takiej tylko na wieczorne wyjscia, ale tez w dzien, w tygodniu i w soboty. dzieci beda z nia zostawiane sporo godzin w tygodniu, wiec zdecydowalismy sie na wybor niani przez sprawdzona agencje, polecona przez znajomych ...zobaczymy co z tego wyjdzie ... ponoc nie latwo jets kogos znalezc nie na caly etat ... zobaczymy..
 
Hej kobiety!!!! ;-)


Jestem i ja! Bardzoooo dlugo mnie nie bylo, najpierw zepsul sie laptop i pozniej pojechalismy na wakacje do Pl i dopiero wczoraj wrocilismy ;-)))

Tyle napisalyscie ze przeczytalam tylko ostatnie 6 stron, juz nie pamietam gdzie pislaam ostatni raz ;-/

Co do wagi maluszkow moj Alexandro ma 18 kg;-) I naprawde jest duzy. Urodzil sie 59cm wiec od razu tez uzywalam ciuszki od 62cm- tych mniejszych wogole nie kupywalam, mialam jakies przeczucie chyba;-) A z kosmetykow to w Pl Nivea a tutaj tez mialam mustelle;-)

Areakasa no mam nadzieje ze sie wszystko ulozy do porodu. Kurcze masz podgorke, ja jeszcze ciazy we francji nie przerabialam ale kto wie moze kiedys:confused:

Moj palec zlamany sie zagoil i jest jak nowy;-)

Pozdrawiam wszystkie francuzeczki!
 
reklama
i cisza nastala :)))

co tam u was ?

marzenka : dobrze ze palec juz zdrowy !

kasia : jak samopoczucie ? zagladasz tu jeszcze ? pewnie korzystasz z meza w domu :)

magda : co u was ? jak lulka ? broi ? jak tam decyzja o 2giej dzidzi...myslisz wciaz ? :)

pozdrawiam !

PS. CZY KTOS MOZE MI POWIEDZIEC SKAD W POLSCE I JAK NALEZY WYJAC ZASWIADCZENIE O NIEKARALNOSCI ???? z gory dziekuje !
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry