reklama

Mamy z FRANCJI!

Cześć Dziewczyny :)

Nadrobię was po weekendzie...


Ps: Miłego weekendu i wypoczynku tym, które sobie urlopują :) a i Josephine udanego wesela ! Oby wszystko dobrze poszło :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cześć, dziewczyny! :happy:
Coś mnie długo nie było, będę nadrabiać :-D.
josephine, trzymam kciuki za to wesele, na pewno wszystko będzie dobrze. ;-)
W ogóle - fajnie wszystkie macie, że dokądś jedziecie, ja oprócz tego "służbowego" weekendu w Les Sables donikąd się nie wybrałam i nie zamierzam :crazy:.
Znalazłam ekipę remontową - co prawda jest trochę drogo, ale mają wiele dobrych opinii i rozumieją o co mi chodzi, dodatkowo nie będę musiała przyjeżdżać co chwilę do tej Francji... Powiedzieli, że to nie jest dużo pracy i zdecydowanie wyrobią się z tym do października, także myślę, że Boże Narodzenie spędzimy już w nowym domu :-).
Dwa dni temu byłam u tego lekarza, powiedział, że mam +250 dodatkowych wód, więc odsysanko będzie konieczne. Już się nawet tym nie przejmuję, bo czytałam wiele rzeczy na ten temat i szczerze mówiąc to wydaje mi się, że to nie jest ani niebezpieczne, ani skomplikowane, także nie stresuję się... Jestem umówiona w poniedziałek na 15:30 na to odsysanie.
Trochę się rozgadałam :-D.
Też wszystkim życzę miłych urlopów i odezwijcie się jak wrócicie ;-);-).
 
Kasia to trzymam kciuki za to odsysanie! Dobrze bedzie! teraz z tymi ciazami to co chwile cos slysze , babka ktora mieszka obok tez ma nie dlugo rodzic a dziecko od poczatku w poprzek sobie siedzi i sie nie przekreca ona sie tez stresuje bo cesarki nie chce. My w srode jedziemy do wloch jednak. na ile to jeszcze nie wiem. Zycze Wam udanych wakacji! i milego dnia!
 
Zazdroszczę tych wyjazdów urlopowych :) Ja najchętniej też bym się oderwała od tej rzeczywistości, od tego, co mnie otacza.
No bo po prostu mam dość :crazy: Te załatwianie wszelakich spraw tutaj mnie przerasta, nic się nie składa! Czekam nadal na securite sociale, minęły już 3 miesiące i nadal nic. W szpitalu cały czas było ok, że SS w trakcie itd. aż w końcu pojawiła się inna babka, która zrobiła wielki problem, zażądała potwierdzenia, że złożyłam papiery tam. A ja się zastanawiam skąd to wytrzasnąć i niby jak ma wyglądać takie potwierdzenie? Jak zwykle nie wiem nic. Rozumiem jeszcze mniej. Każdy niby taki pomocny, ale jak przychodzi co do czego... Najgorsze, że nawet w SS nie wiedzą, że jestem w ciąży, a powinni! To znaczy dokumenty wysłałam tylko co z tego skoro odesłali mi i napisali, że aby zakończyć proces bla bla potrzebują kopii mojej karty vitale.... Paranoja! Najpierw mogliby zająć się w ogóle przyznaniem numeru....
Naprawdę mnie to wszystko przerasta i mogłabym usiąść i płakać :-( A na dodatek teraz muszę być już nie raz, a 2 razy w tygodniu w szpitalu na kontroli i sama w końcu nie wiem jak to wszystko wyjdzie...
Jeszcze się okaże, że będę musiała zapłacić za te wszystkie wizyty, poród i całą resztę. Chyba bym załamała się totalnie.
Ech pomarudziłam trochę, przepraszam :zawstydzona/y: ale nawet nie mam komu się wygadać.
 
Areaksa kurcze ja to sie nie znam na tych papierach...dziewczyny na wakacjach nie wiem jak pomoc. kiedy bylas ostatni raz w SS? przejdz sie do nich. ja to tyle wiem ze trzeba chodzic i przypominac o sobie. a z ta deklaracja ciazy to jak bylo?
 
Yasemin pieknie tam. uwielbiam takie wyprawy. tyle ze moja jeszcze za mala.....juz sobie to wyobrazam hahaha.
chyba nie napisalam Wam ze tesciowa zmarla 26 lipca. corce nie powiedzialam teraz jak jedziemy to mowie ze babcia wyjechala.
jedziemy bo juz naprawde szlag mnie trafia i ja siedzuec razem przez dwa miesiace. ona przyzwyczajona do ludzi dzieci szkoly. ja robie co moge ale to nie to samo. ....
 
Zoe - nic nie pisałaś (chyba, że ja tylko nie wyłapałam). Pamiętam , że opisywałaś, że jest bardzo źle i to tylko kwestia czasu. Jak mąż to przeżył? Czas ponoć leczy rany, z tego co piszesz to zaraz miesiąc upłynie :(
 
Dzień dobry !

Josephine gdzie jesteś ? Kaca leczysz?

Ciekawe co u reszty... jak wakacje mijają - Dawno nie było Antylopki, Marzenki, Marysi, Magdy, a o Mistralce to już nawet nie wspominam ... chyba Internet jej odcieli albo zapomniała hasła - /Co masz na swoje wytłumaczenie Mistralko?/ ;)
 
reklama
Czesc
Wracam z wyprawy :)
Ledwo zyjemy, ale zyjemy i bylo fajnie ! Oczywsice nie wspominam ôdprzy, bo ta byma masakryczna, 7,5h w tamta, 8h do domu... Maly spal za kazdym razem partep rowna godzinke w aucie ... HC HC HC

areksa : przylro mi ale ja juz tyyle lat temu zalatwialam swoije SS ze nie pamietam jak sie to robi, poz atym ja jak rpdzilkam to bylam na assurance etudiant, bo jeszcze studiowalam, pozniej mnie podpieli pod karte meza i noie robilam doslownie nic ... wyslalam tylko te papierki ktore dostalam od gina , 1 do caf, drugi do SS... i wszystko sie samo dzeialo jak juz sie te poerwsze formalnosci podpiecia pod konto meza zalatwilo... À le to zupelnie inne sytuacje sa, dlatego nie ppotrazfie tobie poradzic...

Yasemin : dziekuje za troske hahaha :) nie kaca nie ma, na francuskich weselichach to raczej sie strumieniem nie leje... wypilam kilka lykow szampana bo go nie cieprie, wiec tylko symbolicnzy toast, i 1lampke bialego i 1 bordo i tyle :) w domùu sobie poprawie ;)))))
a tereny wycieczkowe bardzo fajne ! bylam kiedys w poprad, ale nie slyszalam o tej trasie...No ale to bylo wiele lat temui na szybkiej wycieczce, ale dzieci bym chyba nie zabrala na takie wspinaczki ...dla mnie to STRES :)

zoe : udanych wakacji!!!! Bedzies zmusiala pomyslec co na dluzsza mete z ta wersja o babci ... :/ wko,ncu kiedys bedziesz musiala Z. powiedziec prawde ...

kasia : jak sie sprawy maja ? powodzenia !!! &&&& !!!!

to i ja wkkleje kilka widoczkow z wyprawy, na chwile tylko zaznaczam :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry