reklama

Mamy z FRANCJI!

Witaj Asionek31 !!!! i gratulacje! zostaniesz mama!!!! a gdzie dokladniej mieszkasz? ja mieszkam w paryzu, mam corke 2 lata! nie pracuje! z ta ciaza to Ci nie pomoge niestety bo moja corka urodzila sie we wloszech i w paryzu jestem nie caly rok. i nie mam pojecia jak to tu sie odbywa!! ja proboje ze zlobkami ale to czarna magia dla mnie i tyle biurokracji ze glowa boli! zwlaszcza ze jezyka nie znam! pozdrawiam i czekamy na nastepne mamusie!!!
 
reklama
czesc :)
no szkoda , ze nie potrafisz mi pomoc , ale moze znajda sie inne mamusie lub ciezarne z Fr :)
ja jetem w montpellier na poludniu Francji :)
biurokracja racja , ze zamotana strasznie :/ mozna sie niekiedy zalamac ....
wogole strasznie ciezko znalzec Polki we Francji , a juz z mojego miasta to wogole
wiem , ze sa , bo to masto studenckie , ale gdzies sie chowaja hehe
 
chowaja sie , chowaja!! a fajnie byloby sobie popisac! daleko mieszkamy od siebie ja w paryzu( 8) ,napewno kogos znajdziesz! a jak bedzie juz dzidzius to w parku ktos sie nawinie! ;) jak Ci sie mieszka we FR, mi sie zabardzo nie podba moze dlatego ze tak jak wczesniej pisalam nie znam jezyka! a z mala 24 h na dobe to nawet na zaden kurs nie moge pojsc bo tatus wiecznie zajety praca. ale jakos sobie radze :) owszem fajnie jest bo masz mnostwo mozliwosci! milej nocki zycze !
 
czesc :)
jutro juz do Pl jade :)

jak mi sie tutaj podoba ?? hmmm poczatki koszmarne :/ ,ie znalam jezyka nic a nic ....moj maz ( wtedy facet ) tez pracowal ciagle , a ja sama w domu :( na szczescie szybko poznalam fajne dziewczyny i jakos polecialo juz
po niecalym roku siedzenia w domu poszlam do pracy , iec mialam znajomych rowniez w pracy
teraz musze zaczynac wszystko od nowa , brak znajomych latwy nie jest i brakuje mi wypadow , pogaduszek
mam nadzieje , ze to sie szybko zmieni !!
ogolnie Fr niby fajny kraj , ale jak dla mnie bardzo skomlikowany hehe
ciagle mamy tutaj pod gorke :/ teraz problem z mieszkaniem :( no nic trzeba jakos sobie poradzic :)
 
no tak latwo nie jest! a z mieszkaniami to juz wogole! na ile jedziesz do PL?
ja mieszkalam prawie 8 lat we wloszech... tam to calkiem inna sprawa , i bardzo chcialabym wrocic ale niestety moj nie chce! :(
tutaj pod wzgledem finansowym to napewno lepiej no ale pieniadze to nie wszystko! jeszcze moja cora przed przyjazdem tutaj cos tam mowila teraz przestala i od nowa sie zaczyna uczyc (ma 3 jezyki) ..tez tylko pod gorke zawsze ..jakby mala byla jeszcze mniejsza to inna sprawa ale kurcze ma ponad 2 lata i latwo nie jest! szkoda mi jej bo babci wogole niewidzi ciotki raz na pol roku przyjada i ona sie przyzwyczai do gosci potem placze tydzien !!
pozdrawiam!
 
oj tal latwo to nie jest :/ z mieszkaniem porazka .... mielismy po przeprowadzce od razu prace z nia problemow nie ma , ale na kontrakcie CDD , ktory byl tylko na probny pozniej juz normalny , nikt nam mieszkania wynajac nie chcial :( kasa na koncie odlozona byla , proponowalismy , ze zaplacimy z gory za kilka miesiecy nawet , i co nico .... lipa na maksa :( mieszkalismy przez kilka miesiecy po ludzich i w hotelach :/
do tego teraz ciaza doszla wiec bedzie wesolo :)
ja wczesniej 4 lata w Szwajcarii mieszkalam i pomimo , ze nie w Unii i ogolnie ciezko niby dostac prace , mi bylo tam duzooo latwiej i prosciej niz tutaj , pomimo , ze mam meza francuza ....
mam nadzieje , ze coreczka szybko nauczy sie jezyka !! dzieci latwo sie przystosowuja do zmian i szybko ucza :)
i tez sie zastanawiam jak to bedzie z dzieckim bez bliskich , rodziny , znajomych ?? nikogo tutaj nie mamy :(
no nic trzeba bedzie sobie poradzic jak zawsze :)
pozdrawiam
szkoda , ze tak daleko mieszkasz :)
 
a co do mieszkan to uwaga na oszustow!!! my juz raz sie natknelismy ;) ale obylo sie bez ofiar!! :)
i tak ogolnie to ta francja to lipa ;) ciezko jest , dobrze ze chociaz prace daja! a w Szwajcarii to pewnie pieknie!!! tez chcialabym tam mieszkac!
i pamietaj zlozyc podanie do zlobka chyba w 6 miesiacu ciazy lub 7 !!!!!! bo potem bardzo ciezko , przynajmniej w paryzu! i szkoda ze nas tak malo!!! pozdrawiam!
 
witajcie :)

mieszkam od 3 lat we Francji , wczsniej w Strasbourgu , a teraz przeprowadzilismy sie do Montpellier :baffled:
przedwczoraj zrobilam test i wyszedl pozytywny :szok: na drugi dzien rano nastepny i wynik dodatni tak wiec bede mamusia z tego wychodzi ....

nie znam tutaj jeszcze niekogo , do tego wogole nie mam pojecia jak sie zabrac za zalatwianie wszystkiego co zwiazane z ciaza ??
moze sa mamusie z moich okolic?? lub chetne na pogaduszki ??

do tego wszystkiego mialam szukac pracy , a teraz to juz nie wiem jak to bedzie :-(
narazie jestem na bezrobotnym i nie wiem jak bedzie teraz wygladac moja sytuacja ??
moze wiecie jak to jest , gdzie udac sie , co zalatwic itd.
bede bardzo wdzieczna za pomoc :blink:

no i mam nadzieje , ze to forum troszke ruszy i bedzie tetnic zyciem niebawem :)

podam jeszcze moj numer gg 4023690

pozdrawiam

czesc asionek !
przede wszystkim gratuluje ciazy!!!! jetsem pewna, z ejuz niedliugo poznasz mamy w parku :) nie wiem jak jest na poludniu, ale w paryzu i regionie paryskim jest ich sporo, w samej mojej dzielnicy, w jednym parku spotkalam juz ok. 6 polskich mam+2 nianie :)
jesli masz securite sociale i carte vitale, to nie ma nic do zalatwiania. musisz tylko do 3 m-ca ciazy wyslac papier na ktorym lekarz potwierdzi, ze oczekujesz dziecka, to bardzo wazne ( "declaration de grossesse), bo inaczej nie zwroca ci kosztow zwiazanych z ciaza i pordem - a jets tego sporo !!!
co do pracy.bezrobocia nie poradze, bo ja w iazy i po porodzie bylam studentka i po ukonczeniu nie podjelam sie pracy, siedze w domu z synkiem.

aha jeszcze ktos pisal o zlobku - podanie lepiej zlozyc jak najwczesniej, wcale nie w 6-7 m-cu. niektore zlobki przyjmuja od 4 m-ca. ja rezerwacje robilam w 6tym tygodniu ciazy, po 4 tym kazali potwierdzic ( czy nir bylo poronienia, wczesniej to byla bardzo mloda ciaza), potwierdzilam. do dzis czekam na miejsce, a synek ma skonczonych 21 m-cy... fakt, z enie naciskam nie dzownie, zmeczylo mnie to i wzielam niania jak cos potrzebuje. ale fakt, ze biurokracja jest straszna i o wszystko trzeba walczyc, naciskac, upominac sie... mi niesttey do tego czesto brakuje motywaji... :)
 
dziewczyny wczoraj zadzwonili z garderie !!!!!!!! normalnie cud!!!!!!!! miesiac temu zapisalam sie na liste a tu juz dzwonia!!! nawet nie spieszylam sie z dokumentami zeby zalatwiac!!! no i dzis o 15 idziemy!! trzymajcie kciuki!!!

josephine a gdzie mieszkasz w paryzu????
 
reklama
dziewczyny wczoraj zadzwonili z garderie !!!!!!!! normalnie cud!!!!!!!! miesiac temu zapisalam sie na liste a tu juz dzwonia!!! nawet nie spieszylam sie z dokumentami zeby zalatwiac!!! no i dzis o 15 idziemy!! trzymajcie kciuki!!!

josephine a gdzie mieszkasz w paryzu????


zoe super! faktycznie cud :)
ja mieszkam teraz w 92 w suresnes, paryz jest 500m od domu :) hahahaha mieszkam na dole suresnes jesli znasz, a za mostem trzeba tylko przejechac przez lasek bulonski i juz jest porte maillot a pozniej place de l'etoile. ale za ok. miesiac sie przeprowadzamy do wersalu wiec do paryza niesttey bedzie duuuzo dalej...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry