czesc.. no tutaj z socjalnym to duzo ludzi oszukuje... tylko w 1 strone to idzie i i tak jest nieuczciwie, bo wkoncu ten co placi, sam nie ma, bo mu nie przysluguje... owszem buli na tych co potrzebuja, ale na tysiace tysiace takich co nie, tylko udaja ze tak... albo nie robia nic w strone tego, by nie potrzebowac (znalezc prace np; !!!)
hmmm... mi akurat we francji sie podoba, jezdzilam tu od nastolatki, sama z siebie przyjechalam na studia no i zostalam. fakt, ze pozniej chcialabym mieszkac poza regionem paryskim - w normandii bretanii, moz ena poludniu, nie wiem jeszcze.. ale to za wiele lat pewnie : bo chce zeby dzieci chodzily do dobrych szkol, a tych najwiecej jest w paryzu i reginie paryskim.
Ja zycia we wloszech i hiszpanii sobie nie wyobrazam - choc jest ono pewnie bardziej zen, ale dla mnie tam jest "za glosno", juz mam stres jak na wczasach mam wlochow lub hispzanow, bo wiem ze beda godzinami sie smiac i krzyczec a nie mowic
a ja jetsem z tych panicznie wrazliwch na halas... z wloch znam tylko rzym i to byl moj pobyt na ktorym zachorowalam, bylam padnieta, a cale noce nie spalam, bo slyszalam jak ludzie w pokojach glosno gadaja i normalnie wieczna fiesta ole ole!
takze powiedzmy ze poki co wole francje, przy paryzu a nawet i choc rzadziej : w samym paryzu, mozna znalezc cisze
moze jak poznasz tu ludzi, to bedzie ci lzej... a jak nie to bedzieie musieli z mezem szukac wyjscia, kompromisu...
jesli chodzi o nianie, to podzielila sie ze mna znajoma z miasta, ktora potrzebuje jej tylko do wczesnego popoludnia, a ja mam popoludnia. kiedys wiecej, ale od kiedy juz nie studiuje, to bardziej do pomocy w domu, sptzaranie czy prasowanie najczesciej. ona jets polka - taki byl warunek, bo chce zeby maly mowil po polsku, dzis te 3-4 godziny w tygodniu to luz i tak malo mowienia, ale w zeslzym roku maialam popoludnia wtorek srode czasem i czwartek + piatek 7 godzin! na szczescie juz potrzebuje mniej wychodzic.... teraz wezme kolejny duzy pakiet za pare miesiecy, przed przedszkolem, jelsi uda mi zajsc w ciaze, zeby sobie odspanac przed porodem troche...
a place 8euro na godzine
pozdrawiam i mam nadzieje, ze szybko wroci wam ciepla woda!
ps. gdzie sa inne mamuski????
same sobie tak tu piszmey 
hmmm... mi akurat we francji sie podoba, jezdzilam tu od nastolatki, sama z siebie przyjechalam na studia no i zostalam. fakt, ze pozniej chcialabym mieszkac poza regionem paryskim - w normandii bretanii, moz ena poludniu, nie wiem jeszcze.. ale to za wiele lat pewnie : bo chce zeby dzieci chodzily do dobrych szkol, a tych najwiecej jest w paryzu i reginie paryskim.
Ja zycia we wloszech i hiszpanii sobie nie wyobrazam - choc jest ono pewnie bardziej zen, ale dla mnie tam jest "za glosno", juz mam stres jak na wczasach mam wlochow lub hispzanow, bo wiem ze beda godzinami sie smiac i krzyczec a nie mowic
takze powiedzmy ze poki co wole francje, przy paryzu a nawet i choc rzadziej : w samym paryzu, mozna znalezc cisze
moze jak poznasz tu ludzi, to bedzie ci lzej... a jak nie to bedzieie musieli z mezem szukac wyjscia, kompromisu...
jesli chodzi o nianie, to podzielila sie ze mna znajoma z miasta, ktora potrzebuje jej tylko do wczesnego popoludnia, a ja mam popoludnia. kiedys wiecej, ale od kiedy juz nie studiuje, to bardziej do pomocy w domu, sptzaranie czy prasowanie najczesciej. ona jets polka - taki byl warunek, bo chce zeby maly mowil po polsku, dzis te 3-4 godziny w tygodniu to luz i tak malo mowienia, ale w zeslzym roku maialam popoludnia wtorek srode czasem i czwartek + piatek 7 godzin! na szczescie juz potrzebuje mniej wychodzic.... teraz wezme kolejny duzy pakiet za pare miesiecy, przed przedszkolem, jelsi uda mi zajsc w ciaze, zeby sobie odspanac przed porodem troche...
a place 8euro na godzine
pozdrawiam i mam nadzieje, ze szybko wroci wam ciepla woda!
ps. gdzie sa inne mamuski????