Witamy się.
U nas pogoda piękności,aż szkoda w domu siedzieć.
Mężuś śpi po nocnej zmianie,a chłopaki urzędują.Maciuś ma wolne do poniedziałku bo mają rekolekcje.
Emilek kaszle nadal ale już zelżał mu ten kaszelek.
Wczoraj w przychodni tak urzędował że szok.Musiał poznać nowe tereny bo nam przychodnie przenieśli do nowego budynku,odpicowana tak że oczy w poprzek stają.
Dzieciaki mają w poczekalni stoliki,krzesełka kredki,malowanki, bloki.Jeszcze chcą pouzupełniać w zabawki,klocki, jeździk jest to chłopaki na zmianę jeźdzą.Jak wszystko dopną na ostatni guzik nie będzie im się nudziło,no ale moje dziecie i tak miało to wszystko w nosie,bo obok jeszcze wykańczają teren i były tam koparki,więc urzędował przy oknie i oglądał jak kopary pracują.
Po południu poszliśmy na spacerek,i przy okazji zachaczyliśmy o moich rodziców.Pobawiły się dzieciaki na podwórku,i wróciliśmy koło 18.
Emilka wykąpałam,zjadł kolację i o 19,15 już smacznie spał.Dziś wstał przed 9
Maciuś też usnął wcześniej.
Po południu trzeba wyjść na dworek.
Maciuś już mi zapowiedział że dziś bierze rower.
Miłego dnia .