reklama

Mamy z Leeds

reklama
ewa,no to się zgadałyśmy z tymi Dominikami,hehe
stefanka,to ładnie się wam udało,a to w jednym budynku będziecie mieszkały? fajnie tak,zupełnie jak w Polsce,na kawusię i ploteczki można się umówić...ja tu mam niby pełno znajomych mojego męża ale brakuje jakoś bratniej duszy,i każdy tu jakiś zalatany,zajęty czym innym. Niektórzy to nawet nie wiedzą co można zrobić z dzieciatą matką dwójki.
My też chorzyjesteśmy. Dominik chociaż dostał amoxycylinę,ale nie jestem za tym,żeby dwać antybiotyki. Tylko że to kurczę nie odpuszcza już od 3 tygodni. Ja się sama leczę i dopiero jakiś efekt był jak zjadłam wczoraj kanapkę z czosnkiem - pokroiłam w plasterki 5 ząbków,piekło jak cholera,ale dziś rano jak nowo narodzona byłam,nawet mi węch wracał - wracał bo teraz znowu jak było...bez zmian. Pojechaliśmy popołudniem do Scarborough,było już zimno,a my jak na złość wzięliśmy za dużo jedzenia i żadnych ciepłych ubrań...Vanessa znowu dostała gorączki,obudziła się o 16 w samochodzie jak już byliśmy na miejscu,cała czerwona,oczy za mgłą. w rezultacie nachodziliśmy się dla niej za Calpolem,ityle było z naszego jodowania się. Przynajmniej teraz już nie kaszle. Rano robiłam im teżinhalacje z soli fizjologicznej. Lubu przywiózł teraz z Polski,na szczęście,bo można się już pociąć z tym ich kaszlem. Jedno jużprawie zdrowe to drugie zaczyna i tamto z powrotem zaraża.
Nie wiem czy wy dziewczyny bywacie nad morzem tutaj,ja byłam tylko dwa razy w Scarborough i polecam. Tylko trzeba się dobrze rozejrzeć bo są dwie części,South i North,pisza np south cliff i north bay,dziś nawet trafiliśmy na przepiękny taras widokowy na całą zatokę...
 
Bedisamll tak bedziemy mieszkaly 2 domku blizniaku, jedna czesc Stefanka, druga ja
co do morza w Scarborough, i w wielu innych miejscach, ogolnie polecam Whitby do zwiedzania lub Bridlington piekna plaza i malutkie miasteczko, z tych wszystkich Scarborough najmniej mi przypadlo ale to kwestia wyboru co kto lubi.
zostalo mi jeszcze10 dni do przeprowadzki:)
zdrowka ZYCZE
 
Bedisamll tak bedziemy mieszkaly 2 domku blizniaku, jedna czesc Stefanka, druga ja
zdrowka ZYCZE
dzięki,dziś właśnie nie puściłam młodej do szkoły,idę na 13.10 i 13.20 z nią i niestety ze sobą do lekarza...najgorsze,że młodego muszę też ciągać...jak wy robicie?bo ja się staram nie wychodzić w czasie choroby ale ci angielscy lekarze ponoć mowią że można się przewietrzyć.
mam bańki chińskie i tak leżą,boję się ich użyć.
co do Whitby,to chcieliśmy wczoraj tam pojechać i zobaczyć ale to chyba jest dalej....
 
uuu
to przykro mi stefanka,ze tak wyszlo:no:ja tez w tym roku nie pojde do collegu,bo chcieli 450f i 700f za przedszkole - thomas danby....wiec lipa
a ja dzis bylam u lekarza i teraz cala nasza trojka jest na antybiotyku,ale Vanessa ma normalnie do szkoly chodzic.
Jeszcze mąż dzwonił ,że jego też gardło boli
 
Cześc gwiazdy :-)) :-D

Ojjj zaniedbałam to forum ale mam nadzieję, że mi wybaczycie, bo jestem od jakiegoś czasu baaardzo zapracowana - czasami już nie wiem jaki jest dzień - no ale jeszcze daje radę ..... :-D:tak:
Na wstępie witam nową koleżankę BEDISMALL, widzę, że już się rozgościłaś u nas i że Ci tu dobrze ... Ja też mieszkam na Beestonie, więc w sumie niedaleko, skoro Ty koło WR .... :tak:
No a tak poza tym :

Justyna - fajnie, że niedługo też będziesz na naszej dzielni :-D Obyś była zadowolona z wyboru tejże dzielnicy ..... :szok::-) Jak Nikoś ? zdrowy ?

Stefanka - no to szkoda, że się nie dostałaś do tej szkoły .... :sorry: ja też bym była wkurzona - nawet małpa Ci szansy nie dała, no :wściekła/y:

Ewa - zdrówka Ci życzę i Twojej rodzince - kurujcie się :-)) a ten Twój tekst, że Miki ma 2,5 roku i niestety nadal leje w majtki - rozwalił mnie normalnie na łopatki :-)):-D:-D:-D Pozdrawiam ... :happy:

Tuunia - co u Ciebie ciekawego, bo to, że mądra z Ciebie mama i doświadczona, czytałam poniżej, jak tam zytasi pisałaś co i jak ... Pozdrawiam Ciebie i Szymusia :tak::-);-):-)

Cocollino - a Ty bidulko pewnie też tak jak ja już nie wiesz jak się nazywasz - przez tą pracę, co ?? No tak się w Anglii pracuje niestetyy .... :eek: ja przekonuję się o tym na własnej skórze ... :szok::szok::szok:

Ingrid - Ciebie również pozdrawiam i Twoje dwie małe Stokrotki ...........:laugh2::tak::-D:-)

Zytasia - jak tam brzuszek ? Mam nadzieję, że wszystko ok i wiem, że już niedługo i mała istotka będzie na świecie - a pochwal się czy to będzie chłopiec czy dziewczynka i jakie imię dacie, bo się może nie doczytałam ... :sorry::rofl2: Pozdrawiam !

A u nas ciągle jakieś zmiany .... ciągle coś się dzieje ale na szczęście ogólnie wszystko jest dobrze u nas , Julia zdrowa, śmieje się i wygłupia coraz bardziej, czasami zrobi ,, bam " bo nie patrzy pod nóżki ale ogólnie jest super i biega już wszędzie mały skubaniec .... :-p:-D Mój K co drugi dzień chodzi na siłownię i basen, a w weekendy gra w piłkę, póki pogoda jeszcze w miarę jest ... :-D:tak:, a ja w tym czasie mam czas dla siebie, kiedy Julia pójdzie spac oczywiście ;-))) poza tym klientki w domciu nadal mam, więc wszystko się jakoś kręci, a w weekendy pracuję i wracam wykończona do domu, a następnego dnia mam zakwasy :sorry::sorry::sorry: ale jestem zadowolona, że wreszcie coś się dla mnie znalazło i że będę już miała jakieś referencje ... :cool2::-):-) Jutro może coś się wyjaśni, bo zapytałam moją menagerke o pracę na stałe i moooże coś się dla mnie znajdzie.... :szok::szok::tak::-D:-D - obyyyy .... ale co ma byc to będzie ;-))))

Pozdrawiam was wszystkie serdecznie i postaram się zaglądac częściej ....

:rolleyes::rolleyes::rolleyes::rolleyes::oo::oo::oo::oo::oo::oo::rolleyes::rolleyes::rolleyes::rolleyes::rolleyes::oo::oo::oo::oo::oo:
 
motylku.. a ja wciaz czekam :) brzuszek duzy i ciezko, chociaz szczerze mowiac nie wiem czy mi tak sie dobrze ta ciaza nosi czy ja jakas inna jestem, bo jak sobie przypomne te wszystkie moje kolezanki i kuzynki w ciazy i jak przypomne sobie jak stekaly, to zastanawiam sie "czemuuu??" :) ja stekam jedynie jak musze wstac kilka razy w nocy na siku.
Nie wiem czy pisalam jakie wybralismy imiona, wydaje mi sie ze pisalam jedynie ze to dziewczynka (mam nadzieje ze nic jej nie wyroslo!!:) ). A nazywac sie bedzie Maja Irena. :) Do momentu az nie wiedzialam czy to chlopak czy dziewczyna, caly czas miala byc Aniela.. a jak juz mi powiedzieli ze to dziewczynka, to nie wiem czemu ale nagle mi sie to imie odwidzialo :) no i potem taki dylemat.. jednak Aniela, czy moze Maja?? :)
no i lezalam tak sobie w wannie i rozmyslalam, az wkoncu na glos spytalam brzucha czy chce byc Aniela, a za chwile "to moze Maja, co?", no i dzidzioch kopnal :) wiec mozna powiedziec ze pierwsza zyciowa decyzje moje dziecko ma za soba :D
A na drugie Irena po zmarlej mamie mojego meza.. niestety nie doczekala ani naszego slubu, ani pierwszej wnusi.. wlasciwie to akurat mialysmy sie poznac i ja zdazylam ja zobaczyc tylko na jej pogrzebie, a ona mnie w ogole :( no ale coz.. teraz wierze ze bedzie aniolem strozem naszej coreczki :)
Patrze na zegarek i sobie mysle ze za godzine zaczyna sie planowana data porodu mojego malenstwa.. jeeezu, jak ja bym chciala zeby sie juz wynurzylo! :)
no ale ja tez bylam wredna i kazalam mamie czekac 10 dni dluzej, wiec sama jestem sobei winna.. ;)
nic to, pozdrawiam goraco, trzymajcie kciuki zebym wypchnela szybko ta "mala, wredna zolze" i dam znac jak sie juz wykluje :)
 
reklama
Stefanka to faktycznie paskudna babka , ale nic glowa do gory.
wlasnie juz rozmyslam jak mam sie pakowac i przezywam to ze najprawdopodobnie bede zostawac sama na nocki uuuuuu juz mam stracha bo nowe mieszkanie nie zdaze przywyknac,ale co tam Stefanka z mezem za sciana jakby co beda mnie ratowac:)
Motylku dzziekuje Nikus zdrowy, odpukac przez rok zycia mila 2 katarki.
musze sie pochwalic w niedziele konczy roczek a juz stawia coraz wiecej kroczkow, narazie pokona ok metra drogi a jakimi malucienkimi kroczkami a jak dojdzie cieszy sie ogromniascie
Motylku fajnie ze masz tyle zajec tez bym tak chciala ja to lubie kiedy nie wiem w co rece w sadzic, dlatego juz niemoge doczekac sie kolejnej dzidzi wtedy sobie ponarzekam na zapiernicz
Zytysia trzymaj sie kochana ja przenosilam 12 dni, a teraz juz zastrzeglam sobie w szpitalu ze zgadzam sie jedynie na 5 dni po terminie obiecali ze sie ok, zobaczymy.
trzymam kciuki i pisz jak sie zacznie moze zdazysz ja milam na to 2 dni.
a i kochana z tego co moge ci poradzic jak tylko odejda ci wody a mimo to nie bedziesz miala skurczy nie daj sie im wal do szpitala i niech sie toba zajma i co jakis czas zrobia Ktg.(pewnie kaza ci zostac w domu, ale nie daj sie)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry