pani Iwonka :)
Fanka BB :)
Witaj anetka1981,
co do pleśniawek to nie pomogę, bo my jeszcze nie mieliśmy i nic na ten temat nie wiem, chyba się czymś smaruje, ale nie mam pojęcia.
A do Polski leciałaś samolotem? A jak tak, to jak twoje dziecię znosi loty?
Mnie znowu dopadły "strachy" związane z lataniem, wprawdzie dopiero za miesiąc mamy lecieć, ale już panikuję:-).
I jak się czujesz po powrocie do Anglii?
co do pleśniawek to nie pomogę, bo my jeszcze nie mieliśmy i nic na ten temat nie wiem, chyba się czymś smaruje, ale nie mam pojęcia.
A do Polski leciałaś samolotem? A jak tak, to jak twoje dziecię znosi loty?
Mnie znowu dopadły "strachy" związane z lataniem, wprawdzie dopiero za miesiąc mamy lecieć, ale już panikuję:-).
I jak się czujesz po powrocie do Anglii?

A po powrocie do Anglii to normalnie(troche smutno,cicho jakoś tak).W Polsce to zawsze jakaś rodzinka nas odwiedziła.Tutaj życie jest bardziej schematyczne przynajmiej od poniedziałku do piątku(jak dla mnnie
. Tutaj są prawie takie same ceny jak w Anglii albo i drożej:-),np. ubranka dla dzieci, pierwszy lepszy sweterek, nawet niefirmowy od 50 zł w górę. Oczywiście w Anglii tez są "droższe" sklepy, ale jest jeszcze inna opcja jak George, którego jestem wielką fanką i jeszcze mi nie podpadł:-)