ms.marple
Zadomowiona(y)
ms.marple świece kupione?
tak udało się bezproblemowo ufff;-)
ale się mała zmęczyła




Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
ms.marple świece kupione?







podobno każda ciąża innano to super-autko uratowane.
a gdzie kobietki wywiało?pewnie pod ciepłe kocyki i kołderki bo dmucha jak jasna cholercia
a ja tak się zastanawiam czy skurcze są tak samo odczuwalne w dwóch różnych ciążach
tak w ogóle to jakoś tak mnie ciśnie i kłuje w dole i w krzyżu![]()
ale potwierdzić mogą wieloródki
fajne słowo 
a mój pojechał grzać się na mecz
mogę z tobą pogadać



...
, wiem, że to trudne, ale chociaż spróbuj! A jak będziesz chciała się wyżalić to tu spokojnie możesz 
oby tak do rana pokimała...

zmokłam jak kuraMs.Marple, udało Ci się pozałatwiać sprawy między deszczami :-)?

a ja tak się zastanawiam czy skurcze są tak samo odczuwalne w dwóch różnych ciążach
tak w ogóle to jakoś tak mnie ciśnie i kłuje w dole i w krzyżu![]()


?

!!!zmokłam jak kura
aga w szpitalu? a co tam się niedobrego dzieje?
hej ja miałam podobnie, mówili, ze duuuuza duuuuza, a potem sie okazalo ze to kosci dlugie sa bo my wysocy jestesmy no i dzidzia przestala tak rosnac w ostatnich tygodniach wiec rodzilam normalnie i sam porod poszedl szybciutko, wiec jeszcze nie wiadomowitam!
ogólnie bardzo dobrze sie czuje od samego poczatku,tyle ze dzis mnie troche w szpitalu zasmucili...bede miala wywoływany porod przed terminem, {termin mam na 22 grudnia}gdyz coreczka jest dużżżżżża ,za duża jak na ten 33 tydzien.Czy ktos z Was byl moze w podobnej sytuacji???
dzisiaj tak krociotko bo spedzilismy dluugo czasu w ambasadzie (mamy juz paszport) a potem na urodzinki do znajomych, ktorzy nota bene tez byli w tym szpitalu od piatku i tak glupio mi sie zrobilo , ze ich nie odwiedzilam a pojechalam do kasi no ale ona mnie bardziej potrzebowala. Moze jutro sie uda a jesli nie to na pewno w czwartek na dluzej, tylko kurczaki ogromny problem z parkingiem w tym miejscu bo wiecznie jest full a ludzie parkuja na podwojnych ciaglych, ja tak nie umiem bo juz tyle razy mandat dostalam ze mnie nauczylo, w kazdym badz razie kasia i igorek maja sie dobrze, no na pewno tesknia bo wszedzie dobrze ale w domu najlepiejRozmawiałam z Camomile, Igorek będzie miał port zakładany dopiero w piątek i conajmniej 6 dni będą musieli, po tym zabiegu, zostać jeszcze tam w Dublinie, w szpitalu! I wiem też, że nasza Olivca się już zajęła Camomile ;-)![]()
no i agusia tez w szpitalu z Majeczka, znowu nereczki chyba, pytalam o jedzonko i na doradoyle mamom nie dają!!!!!aga w szpitalu? a co tam się niedobrego dzieje?
ale jakoś tak mi dziwnie i łepetyna zaczęła mnie do tego boleć.no nic w każdym razie leżę już w łóżeczku z kompem pod ręką i się zobaczy.teraz i tak nie zasnę
czuwam i obserwuję co się dzieje
chociaż jak powiedziałam przed chwilą do T mogę rodzić wcześniej ale niekoniecznie dzisiaj bo jestem zmęczona i jakoś mi się nie chce
