lysa_d
Fanka BB :)
Madzia737 pisałaś że miałaś znieczulenie w czasie porodu?Miałaś Epidural w kręgosłup?Nie miałaś obaw jak to będzie?Jedni mi odradzają dlatego że nie masz kontroli nad swoim ciałem i nawet nie wiesz kiedy przeć.Moja szefowa z kolei zachwalała i mi polecała.Sama nie wiem.Słyszałam o historiach że po tym znieczuleniu można stracić czucie w nogach jak źle założą.Z drugiej strony nie wyobrażam sobie jak ten ból zniosę.Sama nie wiem.Niby jeszcze sporo czasu bo jestem w 19tyg.ale już zaczynam się zastanawiać.
malinka222- ja tez mialam epidural i powiem ci ze nie czulam nic przez cala noc az do momentu kiedy mala zeszla do kanalu rodnego to nacisk na krzyz byl tak potworny, ze ten epidural nic mi nie pomogl, z parciem byla tragedia, nic nie czulam, kazali przec na pupe a ja pupy od 24h nie czulam wiec roznie ro bywa, powiem tylko tyle ze jak juz Zuzie wydostali przy pomocy kleszczy bo nie parlam tak jak trzeba przez to znieczulenie to potem wymiotowalam chyba z 7 razy tymi plynami, slaba bylam strasznie, podlaczyli mnie pod tlen, znieczulenie wzielo mnie tak ze jak mala urodzilam we wtorek o 11 to do srody po poludnia nie mialam jeszcze pelnego czucia, mialam zalozony cewnik, bylam oslabiona, smialam sie ze laska po cesarce czula sie lepiej ode mnie i wyszla do domu w 2 doby po porodzie a ja caly tydzien w szpitalu przelezalam z transfuzja krwi wlacznie wiec uwierz mi roznie to bywa, mam nadzieje, ze jezeli sie zdecydujesz to ze wszystko pojdzie pieknie ale jezeli masz choc troche wytrzymalosci na bol to ja bym probowala po kolei gas-and-air najpierw, potem basen jezeli sa miejsca, potem pethadine i na koncu jak juz bedziesz w kryzysowym epidural, ja do tej pory mam problemy z kregoslupem, nie wiem czy jest to rezultat ciazy czy epiduralu ale przy lekkim obciazeniu i po kazdej nocy plecy bola mnie tak ze bez masci sie nie moge obejsc, to tyle ode mnie ;-)
Ostatnia edycja:
U mnie to wyglądało tak,ze ok 15 dostałam pierwszą dawke epiduralu i przyniosło mi to taką ulgę,ze aż trudno opisać,bo ze skurczami męczyłam sie już od 7.Ok 17 zaczęłam znów czuć skurcze,więc położna zaproponowała drugą dawkę (wtedy już sie w kręgodłup nie wkłuwają ,bo po poierwszym wkłuciu masz założony tak jakby welfron z rureczką i kolejne dawki przez to wstrzykują).Ok 19 znów zaczęłam czuc skurcze,położna pytała czy chcę kolejną dawkę,ale zaznaczyła,ze już niedługo powinnam urodzić,więc zdecydowałam,ze następnej dawki nie chce,właśnie ze względyu na to żeby mieć szybciej czucie w nogach i iść sie choćby wykąpać.Jednak to był mój największy błąd,bo nie przypuszczałam jaki ból sprawiają skurcze parte
Wyszło na to,ze znieczulenie mi jcałkiem zeszło,wszystkie parte skurcze czułam i bardzo dobrze wiedziałam kiedy przeć,ale plułam sobie w brodę,ze tej 3. dawki nie wzięłam,bo to był największy ból dopiero
Po porodzie i zszyciu normalnie wstałam i na nogach poszłam pod prysznic,tylko,że ciut słabo mi było i spowrotem mnie położna odwiozła na wózku jak już się wykąpałam.
ale ja głupia byłam