kilolek
podwójna listopadowa mama
Patewka to bardzo szybko obserwujesz te zmiany, bo u nas to wychodzą z kolei bardzo późno, bo dopiero po 3 tygodniach.
Może spróbuj, na próbę odstawić tez łyżeczkę masła, a zamiast tego dac coś roslinnego? Ja dawałam oliwkę z oliwek, a później delmę niebieską (w kratkę, chyba jedyna bez masła)
Może spróbuj, na próbę odstawić tez łyżeczkę masła, a zamiast tego dac coś roslinnego? Ja dawałam oliwkę z oliwek, a później delmę niebieską (w kratkę, chyba jedyna bez masła)



, w 80% przypadków ponoć przyjeżdża. Jak dla mnie to taka opcja odpada...
. Powiedzieli mi, że trzeba zapłacić bodajże 400 złotych i wtedy można rodzić na tej lepszej sali i automatycznie po porodzie jest się w tej sali 2-os a jak za darmo to się rodzi w tej drugiej, zwykłej. Tylko 2 łóżka porodowe (z czego jedno płatne) to według mnie strasznie mało no i jeszcze ta sala przedporodowa na której mąż być nie może
, powiedzieli mi, że dopiero jak poród "naprawdę" się rozpocznie to sie przechodzi na salę porodową i tam mąż już jest wpuszczany. Tyle tylko, że położna nie chciała mi wytłumaczyć co to znaczy, że się już "naprawdę" rodzi (jak częste skurcze? jakie rozwarcie?). Więc jak sobie pomyślałam o tym, że Daria urodziła się dopiero dobę po odejściu wód i przynajmniej 17 godzinach silnych skurczy i o tym, że w Pruszkowie prawdopodobnie większość tego czasu musiałabym spędzić sama to mi się włos zjeżył na głowie. Co do opieki to słyszałam marne opinie ale od dziewczyny, która leżała w 2-osobowej sali więc to się chyba pokrywa z doświadczeniami Kilolka przy Kubusiu albo faktyczniie dużo się ostatnio zmieniło bo to co opowiadasz Kilolku brzmi super :-).