Megi80
Mama Krzysia i Oleńki
Witajcie.
Ja nie z samej Warszawy ale troche ja znam. Przed urodzeniem Krzysia pracowałam przez 5 lat w Warszawie a najważniejsze, co myślę pozwala mi na dopisanie sie do tego wątku to to, że urodziłam się w Warszawie.
Teraz też na większe zakupy ubraniowe i prezentowe (na czasie zakupy choinkowe) jeździmy do Warszawy.
Ja mieszkam w Ostrówku, to miejscowość oddalona niestety 80 km od Warszawy przy trasie krajowej K50. W przyszłości (mam nadzieje niedługiej) bedziemy mieszkać pod Wołominem - tam w następnym roku będziemy budować domek
.
A co do małej ilości mam z Warszawy, to może udzielają się na wątku "Legionowo i okolice"
Pozdrawiam
Ja nie z samej Warszawy ale troche ja znam. Przed urodzeniem Krzysia pracowałam przez 5 lat w Warszawie a najważniejsze, co myślę pozwala mi na dopisanie sie do tego wątku to to, że urodziłam się w Warszawie.
Teraz też na większe zakupy ubraniowe i prezentowe (na czasie zakupy choinkowe) jeździmy do Warszawy.
Ja mieszkam w Ostrówku, to miejscowość oddalona niestety 80 km od Warszawy przy trasie krajowej K50. W przyszłości (mam nadzieje niedługiej) bedziemy mieszkać pod Wołominem - tam w następnym roku będziemy budować domek
.A co do małej ilości mam z Warszawy, to może udzielają się na wątku "Legionowo i okolice"
Pozdrawiam
a tak pozatym to mam wrazenie ze spotykalysmy sie gdzies na alejkach parkowych
Już jestem jednak zmęczona ta ciążą . Oczywiście , że to piękny stan ale 40-ty tydzień to już długo , zważywszy na to , że Mateusz urodził sie w 37 tygodniu .
ja zazwyczaj chodze z kolezanka po parku i z naszymi dziewczynkami i na pewno wyrozniamy sie bo niepatrzymy na pogode i nasze dziewczynki smigaja po parku czy to kaluze,deszcz czy snieg choc tego to jak na lekarstwo tej zimy