nenius
Przyjaciółki 2008
nenius i jak Daria radzi sobie w przedszkolu? My na razie jesteśmy zadowoleni z naszego, zupełnie inny standart niż w tym prywatnym co chodził, o niebo lepiej.
Widzę, że spodziewasz się drugiego dzidziusia? Jeździsz do pracy czy na zwolnieniu jesteś?
hmm w przedszkolu ok gorzej przed :-(, najgorsze już za nami ale nadal został płacz, histeria, bunt. Walczymy w każdym razie

Tak, druga dzidzia w drodze. Pracuję, dojeżdżam do Pruszkowa

witam jednak ktoś tu pisze -super może ruszymy ten temat -mamuśki piszcie.
My dziś byliśmy u laryngologa i wszystko jest ok :uszy czyste ,migdał w normie -kamień spadł mi z serca
super wieści, fajnie, że wszystko ok :-)
lala25 to super, ja jeszcze z K. nigdy u laryngologa nie byłam, za to sama tuptam bez przerwy.
Moje dziecię na razie tfu tfu odporne. W zeszłym roku chodził do przedszkola od października i tylko 2 razy chorował w styczniu i w maju.
W tym roku od 1 września poszedł do państwowego, więcej dzieci, we wrześniu 4 dni nie był. Jakis wirus mu się przyplątał, dostał gorączki, 2 dni i po sprawie, obeszło się bez antybiotyków. Za to mnie jak wzięło po nim to trzyma do tej pory, a już po antybiotykoterapii jestem
.
To się nazywa niefart.
taaaa, mnie też sie teraz wszystko czepia i trwa długaśnie. Jakiś taki osłabiony mam organizm w ciąży. Teraz też gardło mnie boli i wczoraj wieczorem miałam 37,8...no nic, biorę bioparox i mam nadzieję, że minie.
.
, a już po antybiotykoterapii jestem
.
.
.
.
. Zastanawiam się nad jeszcze przesunięciem godzin pracy, nie jestem w stanie sprawić, żeby nigdzie nie chodził, bo jego grupa działa od 8 do 16, pracuję na 3/4 etatu czyli 6 godzin, ale ciężko się wyrobić w 1 godzinę na dojazd :-(. Rano troszkę się spóźniam do pracy jak daję go kilka minut po 8, ale jak wyszłam przepisowo o 15 to nie dotarłam przed przeniesieniem dzieciaczków. 





, ja tez 9-15 (równiez 3/4 etatu). Marny pomysł z tym przenoszeniem dzieciaczków 