reklama

Mamy z Wołomina

Aha...Duralex tutaj z polozna uwamiam sie tak troche "na lewo", prawda? Nie podpisuje zadnej umowy ze szpitalem w tej kwestii?
Kurde raczej nie jestem *******a, a tu nie wiem, jak ogryźć ten kawalek tortu...mam zapytac wprost czy zechcialaby poprowadzic mi porod i ile za to chce, czyt jak?
Bo w sumie, to nie wiem, kiedy zaczne rodzic i jak ona w tym czasie bedzie niedostepna, albo bedzie uczestniczyla w innym porodzie ...

Dziewczyny z dzieciaczkami umawialyscie sie z polozna moze i jak to wygląda?
 
reklama
Pasek wszystkiego się dowiesz jak to wygląda jak się z nią umówisz:) Także bez obaw, pytaj o wszystko i się nie krępuj na pewno nie jesteś pierwszą i nie ostatnią co nie wie jak to wygląda i ona o tym wie :)

Ja się czuję dobrze, żadnych skurczy :/ troszkę dziś mnie boli krzyż i brzuch mi się jeszcze bardziej opuścił. Dalej czekam ... Miłego dnia Wam życzę, ja idę spać bo muszę wykorzystać tę pogodę :)
 
No właśnie nie wiem jak to będzie z odwiedzinami Niki.. ale mam nadzieję, że jutro się dowiem... Mam się stawić o 8.00... ciekawe o której zrobią mi cesarkę .. a co do położnej to zadzwoń i powiedz, że dostałaś nr telefonu od znajomej i chciałabyś, żeby się Tobą zajęła... Najczęściej chcą się spotkać, żebyście mogły się poznać.. potem jak zaczynasz rodzić to do niej dzwonisz i jak nie ma dyżuru to przyjeżdża do Ciebie do szpitala, a jak ma dyżur to z tego co wiem.. płacisz jej tyle ile uważasz a nie tyle na ile żeście się umawiały, bo wtedy nie może tylko Tobie poświęcić czasu.. a jak powiesz na kiedy masz termin to Ci powie, czy wtedy nie ma urlopu także tym się nie przejmuj...
 
Ostatnia edycja:
Duralex jak bysmy się juz nie "czytały", to myślami jestem z Tobą i bardzo mocno kibicuje!!!!:-) Jestem pewna, ze wszystko będzie dobrze! Także trzymaj się twardo;-), a my tu wszystkie czekamy na Ciebie i Twoje maleństwo:-)
POWODZENIA!
 
Celka jeszcze nie dzwoniłam, najpierw chce obgadać to z M.
A Ty Celka z tego, co pamietam to mialas ekspresowy porod i zadnej poloznej nie placiłaś wcześniej, prawda?
Zastanawiam sie tez, czy, aby nie jechać na żywioł i na miejscu zapłacić tej położnej, która akurat będzie (podobno dużo jest fajnych)...ciężko mi sobie wyobrazić, ze w momencie, gdy np. p. Ania nie ma dyżuru, przyjeżdża do szpitala poza godzinami pracy i prowadzi mi poród i szpital nic z tego nie ma. Wydaje mi się to trochę absurdalne, ze tak bez podpisania umowy ze szpitalem etc.No, ale ja się nie znam, więc się nie wypowiadam:)
 
reklama
Pasku, ja bym szła na zywioł po raz drugi. Bólu i tak mi nic i nikt nie złagodzi w naszym szpitalu... Szkoda by mi było kasy, bo i tak w szpitalu są położne, a czy takowa będzie koło mnie latać hmmm ja się wolałam w trakcie skurczów wyciszyć i gadać sama do siebie niż się skupiać nad położną ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry