Witam i ja po przerwie
Nie nadrobię was dziewczynki, nie ma szans
Doveinred, jak moja dziumka miała 3 miesiące, zagęszczałam już jej mleko kaszką ryżową- spróbuj. Nie doczytałam jeszcze, on tak cały czas je, czy tylko teraz? Bo jak tylko teraz, to może mu przejdzie za jakiś czas? Moja miewała takie okresy, że zjadała tylko połowę tego, co powinna....
My już w domu. Nareszcie. Fajnie było, ale już tak przywykłam do bycia na swoim, że przez większość czasu nie wiedziałam, co ze sobą robić. Tym bardziej, że dziumdzia cały czas była w obiegu- babcie, ciocie itp.... Podróż zniosła nawet dobrze, ale chyba za dużo się działo jak dla niej, bo miała straszne problemy ze snem- co chwila budziła się z płaczem, a usypiała tylko na rękach albo w wózku...

Ale powrót... Koszmar- nie dość, że wytrzęsło nas jak cholera- lecieliśmy w burzę, to jeszcze lotnisko zamknięte- jakiś alarm- i spędziliśmy w samolocie dodatkowe dwie godziny... Jakby tego było mało, o tej porze busów niet, taksówek jak na lekarstwo- było 14 pełnych samolotów na lotnisku, a wózek odzyskaliśmy dopiero dziś- w dodatku nie nadający się do użycia, tak pognieciony... No diabli mnie wzięli, bo nawet dwóch tygodni nie miał....





Więc ogólnie nie ciekawie... Cieszę się tylko, że nie pożyczyłam spacerówki od Emilki, bo musiałabym odkupić


