isabellL
Fanka BB :)
Oj pracowity dzien dzisiaj mialam. Dziewczyny jaki moj maz jest niezorganizowany, masakra. Nic dzisiaj nie zrobil a wielce zmeczony. Wstal o 7 a majke zawiozl do przedszkola na 10, zapomnial jej dac jedzenia do przedszkola. Musialam do niego dzwonic bo miala tel ze nie maja dla niej nic do jedzenia. Potem po pracy odbieram dziecko i co widze no super ubrana w sukienke ale rajtuzkow nie ma tylko skarpetki bo jemu sie zapomnialo. No rece opadaja i ja wrocilam o 16 tak do tej pory maz lezy na kanapie i oglada tv

Dzis caly dzien w biegu. Na szczescie Nikola sie wybiegala i zasnela bez zadnego ale.. Mam maly problem bo od kad wrocilismy do Szkocji mala znow ma straszne zaparcia.. Dzis stala w kacie pol godz i probowala zrobic kupke po pol godz patrze w kupka zatrzymala sie w odbycie i nie potrafila przejsc dallej
:-( nie wiedzac co robic pomoglam jej troszke. Zaczelam podwijac nogi do gory mala sie darla ale kupka na szczescie wyszla ( o ile wogole mozna nazwac to kupa..). Zadazylo sie taka sytuacja juz kilka razy wczesniej dlatego tez postanowilam opisac ta glupia i nietypowa sytuacje z nadzieja ze ktoras z was miala podobna i potrafi jakos pomoc.. Wzbogacilam juz diete o rozne mleczne produkty ale nic to nie pomaga. Nie jada rowniez zadnych czekolad itp. Zastanawialam sie juz czy nie wybrac sie z nia do lekarza bo moze jest cos nie tak...