reklama

Mamy ze Szkocji

My obdzwonilismy rodzicow, a do wigili zasiedlismy o 21.30 bo czekalismy na kolege:)
Uuu ledwo sie moge ruszac:)Wszystko smakowalo, okazalo sie tylko ze nie posolilismy farszu do pierogow:)
Jutro ruszamy na obchod znajomych-dwie kawki a potem kolacja u w/w kolegi.No a 26 do pracy, koniec laby.
Trzymajcie sie
 
reklama
witam wszystkie w ten swiateczny czas :)

u nas wigilia uplynela spokojnie i przytulnie... :)
dzis niestety siedzimy sami z malym bo moj malz pracuje do 5 ale potem caly weekend dla nas :)

az mi sie nie chce wiezyc ze za 6 dni sylwester :):):):) przy szklaneczce mleczka ale najwazniejsze ze z rodzinka :)

Emilia - wytrzymasz na szczescie to tylko 3 dni ;) no i chyba nie jest az tak straszna ;) ????

pozdrawiam Was serdecznie :)
 
No dziewczynki wydaje mi się że dopiero przyjechałam a tu juz trzeba pomału się pakować i wracać do szarej rzeczywistości płakać mi się chce że trzeba już się żegnać z najbliższymi:no:
Jechaliśmy bardzo długo 46 godzin po pierwsze bo mieszkamy w Jarosławiu w woj podkarpackim więc prawie na Ukrainie:-) i trzeba przejechać całą Polskę a po drugie to jeszcze takich korków na autostradach jeszcze w życiu nie widziałam po trzecie jak teraz w ogóle śnieg nie pada i wszystko stopniało to tak jak jechaliśmy to świata nie było widać MASAKRA:no:
No ale juz po świętach mam nadzieje że minęły Wam w cudownej domowej atmosferze i dostałyście moc prezentów:-)
IsabellL bardzo mnie interesuje jak Twoje maleństwo dalo sobie rade z podróżą czy było bardzo ciężko czy daliście sobie radę
 
Dzien dobry, troche was wymoitlo.Mam nadzieje , ze sie dobrze bawicie.Ja chce wrocic do lozka!!Zasiedzielismy sie wczoraj u znajomych do 1 w nocy a dzis caly dzien w pracy(11.30-21), jutro to samo a ja nie przytomna.Z dobry wiadomosci -zamowilam sobie wczoraj w New Look 2 plaszcze ciazowe (40 funtow razem) i czekam.Przy odrobinie szczescia dojda:)Milego...
 
Witam was kochane:-)
U nas Wigilia tez udana,bylismy u znajomych bylo bardzo milo i malemu sie podobalo,a wczoraj oni byli u nas i troche zabalowalismy do prawie 1,ja nie pijaca ale moj maz dzisiaj leczy kaca:-D i juz prawie po swietach a tyle bylo szykowania.Tez nie chce mi sie wierzyc ze zaraz nowy rok mamy,ale ten czas leci:tak:
Ewa rozumiem cie my tez jechalismy 48 godz ale z mojego powodu:-Dnajwazniejsze ze dojechaliscie cali i zdrowi:-)a wiadomo ciezko zegnac sie z bliskimi,ja prawie zawsze placze:-)
Emila no nie zazdroszcze ci dzisiaj tej pracy:-(fajnie ze plaszczyk zamowilas,to chyba nam niedlugo sie w nim pokazesz co?:-)
dobra uciekam i zycze jeszcze milego swietowania choc juz zaraz po:-)
 
No dziewczynki ładnie cichutko się tu zrobiło ale to pewnie przez święta.
mam dola Was propozycję jak wrócę w niedzielę to w tygodniu może się spotkamy jak będę wiedziała jak pracuję:-)
Zaprosimy Doveinred jako specjalistę od gotowania i może nas pouczyć.:-)
Ja kupiłam wózek od koleżanki więc zapraszam na prezentację i ocenę:-) dostałam też parę innych rzeczy i nie wiem co mi jeszcze potrzebne w pierwszej kolejności

No i przede wszystkim bardzo się stęskniłam za forum i za Wami i za pociechami Waszymi :-)
Mam nadzieję że uda się spotkać
 
Święta, święta i po świętach:-p
Jak wam się udały hm?:-)
U mnie było całkiem przyjemnie i miło:tak: Teraz zresztą też jest bo Jarek ma wolne i siedzimy i się lenimy:-) Pod choinkę dostałam same ciuchy ale jestem zadowolona:tak: W Boxing Day pojechałam sobie do centrum na wyprzedaż - sobie nic nie kupiłam ( za duże kolejki i przymierzać nie można bo przymierzalnie zamknięta- wole sobie kupić coś na spokojnie) ale ponieważ rozmiar Ali jest mi dobrze znany to poszłam do Nexta (uwielbiam ich ubranka dla dzieci) i wydałam na nią 20 funtów (nie tak dużo a kupiłam sukienkę, dwie pary spodenek, butki). :-)
 
Ewa jeśli chodzi o podróż do Polski to Maja była bardzo grzeczna, praktycznie cały czas spała, budziła się głównie na jedzenie. Oczywiście wyjmowałam ją co jakiś czas z fotelika i spała mi na kolanach. Zobaczymy jak minie nam powrót, bo jakby nie patrzeć to Maja jest już coraz starsza i coraz mniej śpi.
Jeśli chodzi o prezenty to nie były dla mnie zaskoczeniem bo sama je wybierałam. Dobrze że już po świętach. Wczoraj przeżyliśmy chrzciny. W sumie było bardzo miło poza małymi zgrzytami z rodziną. Jeszcze sylwester ze znajomymi i powrót do domu. Szczerze to już bardzo chce wracać chociaż teraz rodzice bardzo pomagają mi przy dzieciach, ale jutro jedziemy do teściów więc pomoc będzie znacznie mniejsza.
Moja Maja wczoraj po chrzcinach i całą noc była bardzo niespokojna, chyba za dużo wrażeń. Mam nadzieję że teraz wrócimy do normy. Czekają mnie jeszcze zakupy pościeli do łóżeczka
 
reklama
witam kochane:-):-):-):-) my zyjemy,lot ok-mala spala cala droge mezus tez:-D
po swietach zmeczeni i mam juz +5kg:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: tesciu doprowadza mnie do szalu ale juz sie z nim poklocilam i dal mi spokuj iu malej tez:tak::-D:-D:-Dma focha na mnie heheheheh a mala to by tylko nosil na raczkach--a niech sie buja nie ma noszenia:wściekła/y:
wpada nam do pokoju jak mala usypiamy i gada do niej i ja rozbudza:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: no wscieklizny dostac mozna...:cool:
kupilam malej plaszczyk i mczapeczke do chrztu:-Da tesciu powiedzial ze suknia mmu sie nie podoba i mam kupic nowa-buchachacha to dla amelki a nie dla niego-niech sie wypcha:wściekła/y::tak:
ale ogolnie sie nie daje i bije sie o swoje:-):-):happy2:
trzymajcie sie laseczkji.jak podepne sie tu pod neta to juz z wami czesciej popisze.pozdrowki dla was i maluszkow-tych w brzuszkach i po za brzuszkami:-D:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry