Witam, czytam was na bierzaco,ale nie mialam czasu nic napisac. Teraz Kuba spi (wreszcie sie zmeczyl...) i mam chwile.
Isabell_ jak tylko skaner sie przestanie na mnie gniewac przesle Ci cos wiecej i tytuly ksiazek tez.
Makta jak ja ci zazdroszcze, ze masz czas i chec na ten fitness chodzic, ja juz rok planuje zeby na silownie sie zapisac, ale poki co to raz na 2 tyg z Kuba na basen idziemy.
Nie wiem czy wy tez tak macie, ale moj Kuba mna calkiem zawladnal. Jak nie pracuje to caly czas z nim spedzam. Moj maz to chyba sam na sam z nim zostal jakos przed swietami ostatni raz, bo sie wnerwilam i pojechalam do Glasgow na zakupy zeby mi sie nastroj poprawil.
Wlasnie dla tych co niedaleko Glasgow mieszkaja w piatek bylam z Kuba na "baby time" w Kelvingrove Gallery, jak na spotkania za darmoche to fajnie bylo. I duzo dzieci z rodzicami w roznym wieku. Kuba potem jak szalony latal po muzeum i tylko trzyczal "what's that?" Dobrze, ze tutaj nikt Ci nie kaze byc cicho w muzeum hahahaha... Polecam :-)