Doveinred dzięki już lepiej, na razie przeszło
Misialula a na co chciałaś się dostać? Współczuję przeziębienia, nie może być gorzej niż być chorym przy chorym dziecku
Ja miałam dzisiaj męczący dzień, w pracy nawet jakoś zleciało ale potem odebrałam Maje, szybko obiad, potem musiałam jechać odebrać mojego J z pracy, jak wróziliśmy to jeszcze chwila z Mają, potem kąpiel i teraz mam chwile dla siebie a jutro znowu pobudka o 5.45.
Zazdroszcze wam tych spotkań, ale co zrobić jakoś nie da się dogadać z mamami w mojej okolicy