Poćwiczę z nią w domu, zobaczę jaki to skutek przyniesie, za trzy tyg mamy drugie szczepienie, więc wtedy zapytam jeszcze raz. Niby ją badali przed poprzednim szczepieniem, odruchy miała prawidłowe, główkę też trzyma sztywno, ale jak ją biorę na ręce, tak, że opieram na barku, to widzę, że jej leci ten łepek w jedną stronę, a na brzuchu to już w ogóle kapota- leży jak placek, a potem ryk. I wygina się tak, jak dzieciaczki z napięciem mięśniowym, które widziałam na zdjęciach.
Azorek, a mogę wiedzieć do jakiego GP Ty chodzisz ze swoją małą? Bo może faktycznie tam bym się przepisała, skoro jest ok...