Przerażona, po prostu idź do Gp, niech sprawdzą... Fakt, sporo się tu czeka na wizytę u położnej i pierwsze usg, ale w razie czego możesz "przesunąć" datę miesiączki, żeby wyszło, że już jest 10 tydz. Ja jak poszłam pierwszy raz w ciąży do GP to wyszło, że mogę być w 16 tyg ciąży i on wtedy wysłał list do położnych, w którym poprosił o szybsze ich spotkanie ze mną. I powiedz mu o tych problemach. A jeżeli bardzo się martwisz, to idź prywatnie na usg, nie jestem pewna, ile kosztuje, ale coś w okolicach 30-40 funtów.
My w domciu, już ogarnięte, mała śpi ;-)
Emilia, chyba faktycznie brakowało jej towarzystwa, bo nie dość, że w autobusie humor dopisywał, to jeszcze w domu zjadła całą butlę bez marudzenia i nawet popiskała trochę na macie

Zobaczymy, jak będzie dalej ;-)
Justaa, biedna ta twoja mała :-( Podziwiam ciebie za zachowanie zimnej krwi, bo ja bym tam pewnie histerii dostała. Mam nadzieję, że to nic poważnego, nie martw się na zapas. Czytałam gdzieś jak jeszcze w ciąży byłam, że dzieci tak czasem mają i że wtedy albo trzeba im właśnie dmuchać w buzię, albo odwrócić czymś uwagę. I że ponoć z czasem przechodzi.
Dobra, teraz chyba moja pora na zjedzenie śniadania/obiadu

i kto wie, może już nawet kolacji w jednym