Jeśli dobrze pamiętam, to u Szymka trwał on ok 40min.
Mysle, ze jeśli Marcelinka ma bezdechy, to dla pewnosci ją zaintubują. Szymek musiał być zaintubowany, bo parę dni przed zabiegiem zszedł z Cepap-u i był tlenozależny. A te szmery, to nie są przypadkiem przy zamknieciu Bottala?? One potem ustają gdy przewód domknie się na dobre.