Agatko - ja caly czas sledze wasze poczynania i oczywiscie mocno trzymam kciuki za malenstwa. Powiem Ci tylko tyle, ze nie ma co rozmylac trzeba pozytywnie myslec - to polowa sukcesu. Wiem jak sie czujesz, ja wciaz czekam na wyniki badan metabolicznych Laury, bo gdzies wsiakly w laboratorium i musieli wykonac ponownie. Ale wierze, ze bedzie dobrze. Calujemy Was mocno.