reklama

Marcowe mamusie 2017

reklama
Kleinekatia ja np wiem, że będzie potrzeby, bo chce odciągać pokarm, tak żeby można było Małego z butli nakarmić bez mojego udziału.
Dokladnie! mialam od poczatku laktator i uzywalam az laktacja sie unormowala, potem mi sie nie chcialo odciagac i mlody nie chcial pic z butelki. Nie moglam nigdzie wyjsc bez niego.. teraz planuje mu podstawiac czasami butelke zeby ktos inny mogl nakarmic dziecko w razie sytuacji awaryjnej.
 
Ja laktator kupiłam przy córce bo jeszcze wtedy studiowałem i mi był potrzebny żeby zostawić mleko jak wychodziłam. Przy synu nie używałam za wiele bo zazwyczaj byliśmy razem. Jeżeli mama nie ma zamiaru zostawiać dziecka na dłużej to nie ma sensu kupować. Bo wychodząc na zakupy czy samotny spacer można dziecko nakarmić przed wyjściem.
Czytałam na jakimś forum ze teraz obciachowo jest chodzić po porodzie w koszuli i szlafroku. Że nie jesteśmy chore tylko urodzilysmy dziecko i poranny makijaż i odpowiedni strój jest wskazany. Powiem Wam ze byłam w szoku. A co Wy o tym sądzicie?
 
Ewcik i kwestia chodzenia nago była poruszana. Jak babka napisała że po cc leżała na golasa przykryta kołdrą i jej to wcale nie przeszkadzało bo był a zmęczona to posypały się komentarze ze co to za szpital, że ona jak.mogla się zgodzić przecież uwłacza jej godności:-D
 
Ja zabieram swoja koszule ale nie do karmienia i bluze polarowa... nie lubie szlafrokow a przed i po porodzie podobno tak bede w szpitalnych koszulach bo je mozna wyrzucic jak krwia pobrudze. Na Polnej w Poznaniu podobno wszystko daja...
Nie wiem czy bedzie mi sie chcialo malowac po porodzie... chyba ze z wrazen bede cierpiec na bezsennosc ;)

Po porodzie trzeba byc w koszuli nie w spodenkach czy cos bo krocze nam z rana kontroluja...
 
Ostatnia edycja:
Dla mnie przesada. Wiadomo nie choroba, ale jednak ma byc wygodnie człowiek obolały jest cały ja sie czułam jakbym maraton przebiegała a rodziłam 4 h. Bolały mnie mięśnie o których nie miałam pojęcia ze w ogóle istnieją ! Ja 4 h po porodzie poprosiłam położna zeby pomogła mi wejść pod prysznic bo bardzo chciałam sie wykapać od razu poczułam sie lepiej uczesałam sie, nakremowalam twarz i samopoczucie 100% lepsze niż przed. Nie ma co sie łudzić jednak po porodzie kobieta czuje sie niekomfortowo, ale dla mnie przesada malowanie sie w szpitalu i co pózniej człowiek sie kładzie i buzie wyciera w ta poduchę ;) dla mnie wystarczy jak wyglada sie czysto i schludnie. Malowałam sie w domu po porodzie to jasne bo to ktoś wpadał z wizyta i ja w ogóle lepiej sie czuje w makijażu ale malowanie sie w szpitalu to dla mnie przesada ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry