reklama

Marcowe mamusie 2017

W ciazy zmienilam sie w zombie :( jestem tak ospala ze brak slow. Wyniki mam dobre wiec to nie wina niedoborow. Wstaje rano po przespanej nocy i marze o powrocie do spania a czekaja obowiazki domowe . Wszystko robie z "bolem dupy" bo zasypiam na stojaco. Jezeli mlody jest w przedszkolu pol biedy ale w tym tyg jest chory wiec dochodzi jeszcze jego obslugiwanie. Jak uda mi sie zdrzemnac jakos funkcjonuje ale do 16-tej dramat . Najchetniej nie wychodzilabym z domu
 
reklama
Ja byłam z ex nażyczonym 4,5 roku, mieliśmy brać ślub to usłyszałam od Niego, że On tego nie chce i , że generalnie to chce całe życie na kocią łapę i bez dzieci. Mój TŻ rozwiódł się po chyba 6 latach małżeństwa bo żona Go zdradzała. Tak, że różne scenariusze życie pisze.
Czasem trzeba sie spazyc zeby znalezc idealnego partnera :) tak jak Wam sie udalo
 
Zazdroszczę :) Jesteście dorosłymi ludźmi, wiecie czego chcecie, jesteście niezależni, spełnieni i jeszcze macie gorącą miłość, czego chcieć więcej :)

My jesteśmy razem od 15 roku życia, rok później we Wigilię, na raka zmarła jego mama...to był bardzo ciężki czas dla takich dzieci jakimi byliśmy, przeszliśmy razem to co najgorsze. Razem w ławce w liceum, wspólne mieszkanie na studiach, później poszliśmy razem na jeden kierunek kolejnych studiów.
W tym roku wszystko potoczyło się szybko - w kwietniu zaręczyny, w lipcu dowiedzieliśmy się o ciąży, a w sierpniu wprowadziliśmy się do naszego własnego mieszkania, a za 2 dni bierzemy ślub :p

Cieszę się z tego wszystkiego czego doczekaliśmy ale też żałuję, że ta nasza ognista, romantyczna miłość minęła lata temu...teraz M pracuje od rana do nocy, ja sama siedzę...

Zazdroszczę jak ktoś przeżywa takie chwile jak ślub czy dziecko w takim pięknym czasie w związku, kiedy czuje się motylki w brzuchu. My byliśmy wtedy na to za młodzi.
My tez w jednej lawce siedzielismy :)
 
Paula powodzenia :) Pisz po jak bylo :)
napiszę napiszę idę na 16:30 :) serce mi wyskoczy do tego czasu chyba...

Czasem trzeba sie spazyc zeby znalezc idealnego partnera :) tak jak Wam sie udalo
dokładnie :)

Jolka to Was życie nie rozpieściło na początku... ale jesteście razem i miłość przetrwała wszystko, a teraz będzie dzidziu <3

Ja chyba sobie kawę strzelę, może coś mi to pomoże na ból głowy :( Wczoraj brałam Paracetamol i nie chciałabym brać dzisiaj znowu :(
 
:) To fajne i dziwne jednocześnie :P :D pierwsza miłość na całe życie...chyba ;) :P

Co do zmęczenia mam to samo !!! Wstałam o 8.30, miałam tyle rzeczy zrobić, a o 10 połozyłam się znowu spać bo nie mogłam :/ eh nie lubię tak :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry