Agaawa, my na Vojtę też będziemy prywatnie do przychodni chodzić, tylko pani od Bobatha dojeżdża (na razie 1 raz), bo ma swoją działalność, a nie ma nigdzie gabinetu.
Też mamy duży rozlany brzuszek, obniżone napięcie i asymetrię sporą.
Ubranek już nie prasuję, szkoda mi czasu, ale też dlatego, że na bodziakach/pajacach nie widać zagnieceń. Jeśli potem jakieś sukieneczki itp. będą tego wymagały, to pojedyncze rzeczy będę prasować, dla siebie też tylko pojedyncze prasuję.
No i też zauważyłam, że w weekend jest inny tryb, przede wszystkim Małgosia jest spokojniejsza i więcej śpi...